Jakarti - Pią 01 Sie, 2014 motywacja nie jest wazna.
wazne są cycki i dupki PiTT - Pią 01 Sie, 2014 jestes dupkiem Jakarti - Pią 01 Sie, 2014 cytowałem tylko Twoje słowa zefir - Pią 01 Sie, 2014 ja tez ostatnio biegam z bardzo sympatyczna kolezanka w typie Kuby
sport to zdrowie!PiTT - Pią 01 Sie, 2014
zefir napisał/a:
ja tez ostatnio biegam z bardzo sympatyczna kolezanka w typie Kuby
fuu, krotko obcieta i z zarostem? Jakarti - Pią 01 Sie, 2014
PiTT napisał/a:
fuu, krotko obcieta i z zarostem?
Ty pedale PiTT - Pią 01 Sie, 2014 tak Cię wołają w pracy... zefir - Pią 01 Sie, 2014
PiTT napisał/a:
zefir napisał/a:
ja tez ostatnio biegam z bardzo sympatyczna kolezanka w typie Kuby
fuu, krotko obcieta i z zarostem jak moja?
nie potwierdzone info Loko - Pią 01 Sie, 2014
Vlodarsky napisał/a:
PiTT napisał/a:
kurde... te rolki nie sa takim zlym pomysłem
dobre widoki... chociaż na rowerze też nie jest źle... ilośc dobrych dup we wro jest wprost niewyobrażalna
Przypomina mi to zgraję facetów biegnących za skąpo ubraną biegaczką na maratonie warszawskim w zeszłym roku niestety była na tyle szybka, że nie każdy mógł na nią popatrzeć dłużej
Każda motywacja by biec szybciej jest dobra, a taka działa podwójnie.Jakarti - Pią 01 Sie, 2014
Loko napisał/a:
Każda motywacja by biec szybciej jest dobra, a taka działa podwójnie.
no dokladnie
vlodek etyk sie włączył Vlodarsky - Pią 01 Sie, 2014 Ja też byłem szybki trzymałem się zajączka Kenet - Pią 01 Sie, 2014 Na rowerze też się trafiają ciekawe motywatory.
Vlodarsky - Pią 01 Sie, 2014 Na rowerze też trzeba ćwiczyć tempo bo inaczej Ci taka ucieknie.
Zefir jak idą przygotowania do maratonu ?zefir - Sob 02 Sie, 2014 Spokojnie jak na wojnie chciało by się powiedzieć albo emocje jak na jagodach....
ale po biegu Powstania Warszawskiego dalem sie wmanewrowac w turniej w noge w niedziele, i troche mnie boli pachwina od poniedzialku
generalnie zrobilem sobie przerwe: stretch i 30/40min lajtowe bieganie bylo grane , 2x w tym tygodniu i kolezanka mnie na basen wyciaga co jakis czas, wiec chyba raz w tygodniu bedzie basen grany
jutro robie wybieganie juz normalnie 2h, wiec jak to mówią " wracam do gry"
Chyba najwiecej w ostatnim czasie daly mi treningi na moc/sile biegowa, bo na podbiegach w biegu sobotnim, robilem mega roznice a tempo utrzymywalem z plaskich etapow. Złamanie 50 min dało mi mega kopa pozytywnego.roj - Sob 02 Sie, 2014
zefir napisał/a:
kolezanka mnie na basen wyciaga (...) wiec jak to mówią " wracam do gry"