M - Czw 02 Wrz, 2010 <object width="640" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/foxD6ZQlnlU?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/foxD6ZQlnlU?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"></embed></object>bizon - Czw 02 Wrz, 2010 heh, stare dobre czasy na prace magisterska napisalem rozproszony system obliczeniowy, ktory liczyl zbior mandelbrota Jakarti - Czw 02 Wrz, 2010 FAKKKKK Janusz - Czw 02 Wrz, 2010 http://www.kciuk.pl/Zapom...Ukrainie-a23969
o szkoda i lotniska i maszyn...M - Czw 02 Wrz, 2010 ale o co chodzi?Jakarti - Czw 02 Wrz, 2010 chtyba zly link wkleil Janusz - Czw 02 Wrz, 2010
Jakarti napisał/a:
chtyba zly link wkleil
nie inaczej, ale już poprawione M - Czw 02 Wrz, 2010 widziałem, piękne maszyny, chciałbym mieć taki odrzutowiec stary sprawnyiQ - Czw 02 Wrz, 2010 Dzisiaj z rana mialem ciekawa sytuacje w pracy. Siedze sobie i robie to co trzeba kiedy nagle przychodzi koles z magazynu i prosi zebym robil za tlumacza (typ mowi tylko po finsku). Ide do magazynu a tam stoi koles ktory wyglada na polaka, biore papiery transportowe w reke a tu transport z Piaseczna wiec grzecznie mowie mu po polsku zeby podjechal pod drzwi numer 4 i za godzine go rozladuja. Fascet malo nie wyskoczyl z butow ze zdziwienia ze ktos mowil po polski, podziekowal i tyle go widzialem.
Godzine pozniej przychodzi moj przelozony i mowi ze mam temu kierowcy cos w powiedziec. Okazalo sie ze ma ten towar zostawic w innym magazynie, jakies 3 kilometry drogi od tego w ktorym pracuje. Dostal mapke, wyszedlem z nim na zewnatrz zeby wytlumaczyc jak ma jechac. Po chwili on na mnie z ryjem ze co ja sobie mysle, ze on tu czeka na rozladunek a teraz ma jechac gdzie indziej, ze ma jeszcze dzisiaj zaladunek, etc. Powiedzialem mu na spokojnie ze tam juz na niego czekaja i ze jak podjedzie to go zaczna rozladowywac i nie musi czekac w kolecje a on dalej swoje. Jeszcze grzecznie mu powiedzialem ze ja robie tylko za tlumacza i ze niestety nic nie poradze na zaistniala sytuacje. A one ze go to **uj obchodzi. No to sie wk.urwilem, wytlumaczylem mu jeszcze raz droge, adres i do kogo ma sie zglosic tym razem po finsku. Na koniec zyczylem mu milego dnia i poszedlem do siebie wkurwiony.
Nie rozumiem, czlowiek che byc pomocny i uczynny a tu dupa Jakarti - Czw 02 Wrz, 2010
iQ napisał/a:
Nie rozumiem, czlowiek che byc pomocny i uczynny a tu dupa
olej - szkoda zycia na takie typyM - Czw 02 Wrz, 2010 Tacy kierowcy to nierzadko reprezentanci najwiekszego chamstwa i buractwa w naszym społeczeństwie.iQ - Czw 02 Wrz, 2010 To nie pierwszy kierowcy z polski z ktorym rozmawialem, jak dotychczas wszyscy byli mili i po 10 razy dziekowali. Ale musial sie znalesc jakis burak...M - Czw 02 Wrz, 2010 Przykro, takie zycieM - Pią 03 Wrz, 2010 Nie wiem czy się śmiać czy płakać...