martin.h - Śro 08 Wrz, 2010 O fuck Yarko - Śro 08 Wrz, 2010 współczuję, najważniejsze że wszyscy cali no i trzeba przyznać że ładnie ogarnąłeś sytuację, szacunekAnonymous - Śro 08 Wrz, 2010 W sumie to już nie wiem ile w tym "ogarnięciu" przypadku a ile mojego działania, raczej po prostu miałem szczęście.Anonymous - Śro 08 Wrz, 2010 Ale przyznam jedno: szelki i kubeł, nawet chu.jowe to świetna sprawa.106 - Śro 08 Wrz, 2010 kobieta choc powiedziala dziekuje?Anonymous - Śro 08 Wrz, 2010 Nie. Podobno jechałem 200km/h...
Było szybko, ale kilometr wcześniej. Tu na szczescie mocno zwolniłem... Nie patrzyłem sczerze mówiąc na licznik ale raczej było przepisowo. Z tym że chyba nie hamowałem (na szczęście), a na pewno w momenceie uderzenia miełm odpuszczony hamulecBart - Śro 08 Wrz, 2010 belkę z tyłu masz do wymiany, koło jakoś dziwnie stoiAnonymous - Śro 08 Wrz, 2010
Belka się wyrwała z nadwozia... moze si enawet okazac ze jest prostafydi - Śro 08 Wrz, 2010
AndreXSi napisał/a:
Jutro miał przyjechać kupiec z Wawy
Zadzwoń i powiedz, ze spuszczasz o 1000zł tylko niech jeszcze dzisiaj przeleje kasęBart - Śro 08 Wrz, 2010 ponoć jakiś kumpel Stricka miał go brać... szkodaAnonymous - Śro 08 Wrz, 2010
kurew... chyba sie jutro przejde do lekarza... stres opada i czuję każdy mięsień...M - Śro 08 Wrz, 2010 Kark nie boli?Anonymous - Śro 08 Wrz, 2010 Niby nie, ale mam takie dziwne uczucie lekkosci w miesniach karku... czuje ze rano bedzie bolec...Bart - Śro 08 Wrz, 2010
AndreXSi napisał/a:
mam takie dziwne uczucie lekkosci
ziom, na Twoim miejscu bym się cieszył
ps. tak wiem, jestem głupim ch.ujemJanusz - Śro 08 Wrz, 2010
AndreXSi napisał/a:
Nie z mojej winy. Wszyscy cali.
to jest najwazniejsze
AndreXSi napisał/a:
odbiło mnie i wylądowałem tyłem w płocie
ten płot to chyba robił za tarcze w czasie wojny ze tak zmasakrował xsi.
AndreXSi napisał/a:
Nie. Podobno jechałem 200km/h...
Było szybko, ale kilometr wcześniej. Tu na szczescie mocno zwolniłem... Nie patrzyłem sczerze mówiąc na licznik ale raczej było przepisowo. Z tym że chyba nie hamowałem (na szczęście), a na pewno w momenceie uderzenia miełm odpuszczony hamulec
a mógłbyś jechać nawet pińćet... ona nie ustąpiła pierwszeństwa, i Twoja prędkość nie ma znaczenia, wina jej, nawet gdyby były ślady hamowania
ale najważniejsze ze nic nikomu się nie stało...
ja wczoraj byłbym świadkiem jak wyjechali motocykliście który ostro napinał... na szczęście gość shamował, ale nie typowe w tej sytuacji było to ze wyjechały mu dwa samochody z dwóch stron w jednym miejscu i zatrzymały się na środku
nie chce mi się tego dokładnie opisywać, ale po prostu masakra...