jak sobie doczepisz blond wlosy i zacisniesz poslady to moze sprobuje pobiec bizon - Czw 04 Wrz, 2014 to ja jestem na poziomie rabiego
zostaje mi doping na endomondo Anonymous - Czw 04 Wrz, 2014 bizon, rzucasz wyzwanie ? zefir - Czw 04 Wrz, 2014 Marek ja tak robie ze na dlugie wybiegania, znajoma pakuje sie na rower i ze mna leci.Kenet - Czw 04 Wrz, 2014
zefir napisał/a:
znajoma pakuje sie na rower i ze mna leci.
zefir - Pią 05 Wrz, 2014 cóż mogę dodać Marek23 - Nie 07 Wrz, 2014 Moja żonka dziś w półmaratonie w Katowicach pobiegła niecałą 1 godz 46 minut. Grubo jak na 2 półmaraton. Na 10 km biega poniżej 50 min i tu pewno bym parę minut urwał patrząc jak razem biegamy, ale nie wiem czy bym półmaraton wogóle przebiegł, bo mnie stare kolana bolą zefir - Nie 07 Wrz, 2014 no ja dzis wg zegarka 1:52 Polmaraton w Sochaczewie, trasa masakra ale po kolei
zalozenie bylo 5 min/km choc bez napinki po ostatnich problemach i zeby nie szukac kuku na Maraton w Poznaniu.
Jechałem z Łodzi z fajna ekipa maratonczykow ( jeden 3 maratony ze soba z zyciowka 3:30 a drugi kilkanascie Maratonow z zyciowka 3:21 plus teraz biegnie Maraton w Berlinie ), chłopaki raczej mieli lepsze oczekiwania, ale szybko nas uklad trasy i warunki naprostowaly.
Poniewaz wczesniej nie mialem czasu spojrzec na trase tego biegu, zerknalem przed startem na szybko na mapke ze trasa biegni po drodze krajowej/miedzymiastowej 70x - dramat.
Generalnie skwar brak cienia i twardy asfalt i smród mijających samochodów.
Pierwsza dyszke bieglem z chlopakami tempem 4:50, calkiem spoko mi sie bieglo, rowny oddech etc i 10km sieknąłem w 47:58, ale okazało sie ze kolejne 11km to same podbiegi okolo 13 km byl dlugi podbieg, gdzie miejscami bieglem w miejscu i jeszcze te jebane auta, na koncu podbiegu ktory mnie zabił dosłownie, wciagnalem zel i wypilem troche wody, zachciało mi się lać, wiec chlopaki mi uciekli etc
zrobił się bufor, gdzie bieglem sam przez 6km znaczy nie sam bo w towarzystwie mijajacych mnie aut na krajowce w pelnym skwarze z nieba i asfalt
ostatnie 3km to marszobieg, bo byly 4 podbiegi, pod ktore podchodzilem, trasa srednio lub wogole nieoznakowana.
Sam bieg spoko, bo gorszych warunkow nie moge sobie wyobrazic bardzo dobry trening, myslalem ze mnie dopad udar sloneczny w pewnym momencie
Skwar i warunki trasowe tez mocno zweryfikowaly chlopakow - normalnie robili polmaratony w okoliach 1:33/37 a tu tutaj wpadli na mete 1:44 i 1:47, takze jestem z siebie przedumny, skonczylem jakos 76 bodajze na zarejestrowanych 200 ludzikow bodajze, ale byl straszny burdel z czasami i tymi chipami
aa i jeszcze mi dzis rekord wpadł 1h zrobilem 12,40 km Marek23 - Nie 07 Wrz, 2014 Pierwsze 10 fajnie jak na perspektywne jeszcze nastepnych 10. W tym Kato byly 3 petle po 7km, z tego jakies 2km podbiegu na kazdej,ale na pewno bys pobiegl tam duuuuzo lepiej niz to co opisujesz. Moja biegnie maraton w Warszawie, bede sie przygladal czy gdzies M w okolicy rwd nie jezdzi Anonymous - Nie 07 Wrz, 2014 Gratki Zef,z tego co piszesz to warunki mega chujowe,szkoda ze nie biegłes tydz temu w wawie,tam trasa była idealna na robienie zyciówkibizon - Nie 07 Wrz, 2014 marek, gratulacje dla żony
zefir, gratulacje, dobrze idziesz M - Nie 07 Wrz, 2014 Podziwiam wytrzymałość
Mnie kolano boli tak po prostu od niczego A co by było jakbym biegałAnonymous - Nie 07 Wrz, 2014 bizon, a Ty lecisz maraton w tym roku?Anonymous - Nie 07 Wrz, 2014 M, mnie ciągle napierdalaja kolana,czasem az chodzic cięzko,dopiero jak sie rozgrzeje to przestaje,ale jak nie bede cwiczył/biegał to wcale nie bedzie lepiejbizon - Nie 07 Wrz, 2014
rabarbar napisał/a:
M, mnie ciągle napierdalaja kolana,czasem az chodzic cięzko,dopiero jak sie rozgrzeje to przestaje,ale jak nie bede cwiczył/biegał to wcale nie bedzie lepiej
u mnie podobnie, jak przestaje cwiczyc na 2 miesiace to sie dzieja takie rzeczy, ze nie bede tu opisywał, bo nie chce was straszyć
nie lece maratonu w tym roku, cały czas mi coś przeszkadza i nie robie dlugich wybiegań, mam też problem z butami, znam tez swoje mozliwosci. ten rok to 10km. przyszly to beda podejscia do polmaratonow i zobaczymy jak pojdzie.
szybciej nie za bardzo chce isc, bo ja naprawde schorowany czlowiek jestem