To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
forum.hothatch.org
Witamy na forum Hothatch.Org

HydePark - Sciganie trochę inaczej :-)

106 - Nie 14 Wrz, 2014

gratuluje wytrwałosci tym ktorzy pisali na pierwszych stronach tego tematu i cwicza do teraz. dla tych ktorzy juz nie cwicza .. BANNNNN :]

zeby nie bylo wyciskacze dalej wyciskaja :]
w tym sezonie odpuscilem wszystkie zawody w wyciskaniu bo te starty nie ida w parze z rajdami, ale i tak doszedlem do PB RAW - 155 kg.


co do crossfitu to nie trenuje.. ale czasami sie podciagam:

teraz jeszcze troche wiecej robie.

....jak zrobie 50 to wejde w crossfit ;D

Anonymous - Nie 14 Wrz, 2014

Fenomen popularonści crossfitu to w głównej mierze moda która przyszła z usa.Jest to najdynamiczniej rozwijający sie sport na świecie,tu mozesz zobaczyc jak w ciągu kilku lat rozwineły sie games-y (czyli nieoficjalne mistrzostwa świata)
http://www.youtube.com/watch?v=5y92hjZNEjI
Na czym DLA MNIE polega wyższość na "zwykłym" treningiem siłowym (czyli popularnym pompowaniem buły
-nie jest nudny,codziennie jest inny trening,sa setki róznych ćwiczen które wykonujesz na treningach,pochodza z róznych dyscyplin sportu-podnoszenie cięzarów,trójbój siłowy,gimnastyka,lekkaatletyka itd
-ruchy wielostawowe,ćwiczysz naraz wiele grup mięsniowych a nie tylko jedną,do tego rozwijasz wydolność itd
-rozwijasz wiele cech naraz-siłe,wytrzymałośc siłową,moc,wydolność tlenowa i beztlenową,gibkość itd
-skuteczność tego treningu,wczesniej przez 3 czy 4 miechy chodziłem na "zwykła" siłke,troche na maszynach trenowałem,troche na rowerku troche na wioślarzu i nic kurwa sie nie zmieniało,a po pół roku crossfitu robie 130 kg w przysiadzie,160 kg w martwym,podnosze sie 15 razy na drążku,robie musle up-y,biegam dyche poniżej 50min a pólmaraton w 1,56,klepie na wod-ach napakowanych 20 paro latków i planuje wystartowac w pierwszych zawodach ,ostatnio tak sprawny byłem przed dwudziestką
-to co lubie najbardziej-wysoka intensywność.Tam nie przychodzisz zeby bajerzyć z kolesiami między seriami na bicka(które to serie podnosza ci tętno o moze 20),nie przychodzisz sie polansić (no moze niektórzy tak ;) i pogapić,tam zapierdalasz,zapierdalasz strasznie,tak ze po kazdym treningu szukasz płuc na podłodze,ja to uwielbiam,taki troche masochizm ;D
-Atmosfera w klubie-wiekszośc ludzi sie zna,dopinguje wzajemnie,z czasem ludzie zaczynaja sie ze soba przyjaznić.Nie ma tam pedalskich luster,klimy,maszyn doćwiczeń mięsni na rzęsach,tylko najprostszy sprzęt-ketle,sztangi,drążki.Totalne przeciwieństwo nowoczesnych globo gym-ów
Crossfit jest dośc kontuzjogenny,owszem,ale głownie przez głupote ćwiczących a nie rodzaj ćwiczeń.Sporo na ten temat mozna znalezc w necie

A tak wogóle crossfit nie jest niczym nowym,to po prostu nowe marketingowe opakowanie dla starych ćwiczen i metod.

Tu jest fajnie napisane o crossficie (akurat przez biegacza,więc troche w odniesieniu do biegania) http://crossfitmjollnir.c...y-krag-Crossfit
Wogóle w necie jest w chuj o tym.

Anonymous - Nie 14 Wrz, 2014

106, znam takich z crossfitu co robia po 60 ;D
to w sumie dobry pomysł,siłe masz,zrobic wydolnośc i jedziesz na zawody,stawiam ze miałbys bardzo dobre wyniki

Vlodarsky - Nie 14 Wrz, 2014

Dzisiaj strzeliłem półmaraton tarczyn. Niestety przeginałem z kawą ostatnio i zaczęła mnie ostro boleć pikawka... już na trzecim kilometrze dzisiejsze słońce wyjaśniło mi, że nie ma co napinać. A, że za dwa tygodnie maraton biegłem wolno (wyszło 1:37:59 brutto co starczyło na 9 miejsce w grupie wiekowej) - bałem się jakiejś głupiej kontuzji. Nawet raz się zatrzymałem. Teraz muszę zdrowo jeść i rzucam kawę.

Bartek dawno się nie widzieliśmy - jak Ty wsiadasz do rajdówki z takimi mięśniami ?

bizon - Nie 14 Wrz, 2014

rabarbar napisał/a:
Fenomen popularonści crossfitu to w głównej mierze moda która przyszła z usa.Jest to najdynamiczniej rozwijający sie sport na świecie,tu mozesz zobaczyc jak w ciągu kilku lat rozwineły sie games-y (czyli nieoficjalne mistrzostwa świata)
http://www.youtube.com/watch?v=5y92hjZNEjI
Na czym DLA MNIE polega wyższość na "zwykłym" treningiem siłowym (czyli popularnym pompowaniem buły
-nie jest nudny,codziennie jest inny trening,sa setki róznych ćwiczen które wykonujesz na treningach,pochodza z róznych dyscyplin sportu-podnoszenie cięzarów,trójbój siłowy,gimnastyka,lekkaatletyka itd
-ruchy wielostawowe,ćwiczysz naraz wiele grup mięsniowych a nie tylko jedną,do tego rozwijasz wydolność itd
-rozwijasz wiele cech naraz-siłe,wytrzymałośc siłową,moc,wydolność tlenowa i beztlenową,gibkość itd
-skuteczność tego treningu,wczesniej przez 3 czy 4 miechy chodziłem na "zwykła" siłke,troche na maszynach trenowałem,troche na rowerku troche na wioślarzu i nic kurwa sie nie zmieniało,a po pół roku crossfitu robie 130 kg w przysiadzie,160 kg w martwym,podnosze sie 15 razy na drążku,robie musle up-y,biegam dyche poniżej 50min a pólmaraton w 1,56,klepie na wod-ach napakowanych 20 paro latków i planuje wystartowac w pierwszych zawodach ,ostatnio tak sprawny byłem przed dwudziestką
-to co lubie najbardziej-wysoka intensywność.Tam nie przychodzisz zeby bajerzyć z kolesiami między seriami na bicka(które to serie podnosza ci tętno o moze 20),nie przychodzisz sie polansić (no moze niektórzy tak ;) i pogapić,tam zapierdalasz,zapierdalasz strasznie,tak ze po kazdym treningu szukasz płuc na podłodze,ja to uwielbiam,taki troche masochizm ;D
-Atmosfera w klubie-wiekszośc ludzi sie zna,dopinguje wzajemnie,z czasem ludzie zaczynaja sie ze soba przyjaznić.Nie ma tam pedalskich luster,klimy,maszyn doćwiczeń mięsni na rzęsach,tylko najprostszy sprzęt-ketle,sztangi,drążki.Totalne przeciwieństwo nowoczesnych globo gym-ów
Crossfit jest dośc kontuzjogenny,owszem,ale głownie przez głupote ćwiczących a nie rodzaj ćwiczeń.Sporo na ten temat mozna znalezc w necie

A tak wogóle crossfit nie jest niczym nowym,to po prostu nowe marketingowe opakowanie dla starych ćwiczen i metod.

Tu jest fajnie napisane o crossficie (akurat przez biegacza,więc troche w odniesieniu do biegania) http://crossfitmjollnir.c...y-krag-Crossfit
Wogóle w necie jest w chuj o tym.


Popieram wywód szanownego pana w całej rozciągłości :)

zefir - Pon 15 Wrz, 2014

My wczoraj w Lodzi mielismy Lodz Business Run ktory organizowalem ze swoją firma. Moja ekipa z podatków strzelila pierwsze miejsce w firmie i 14/200 sztafet. Ja smignalem 3,5 km ze srednia bodajże 4:12.

Na deser popołudniem miałem zaplanowane wybieganie, mialo byc 25 km ale 20 pyklo z czego ostatnie 7 w tempie jakim chce biec maraton czyli okolo 5:30.

Jestem w sumie zadowolony z mojej wytrzymałości plus przygotowania, regeneracji etc

Najbardziej martwie sie o utrzymanie tempa, czy nie szybko jak na maraton

Vlodarsky - Pon 15 Wrz, 2014

To już coś zefir ! Super !
106 - Pon 15 Wrz, 2014

Vlodarsky napisał/a:
Bartek dawno się nie widzieliśmy - jak Ty wsiadasz do rajdówki z takimi mięśniami ?

ssij :p az tak sie nie zmienilem xD siła jest.. ale ja nigdy nie waze wiecej niz 83kg.
teraz okolo 79-80... co przy 180 cm nie jest jakims dramatem. HANS mi sie jeszcze
na szyje miejsci xD

rabarbar.. ja totalnie nie mam wydolnosci.. wiec nie ma szans zebym sie za to zabral.
ja cwicze tylko silowo - ciezar, mala ilosc powtorzen, przerwa... i przy takim treningu
cisnienie sie podnosi... znacznie. od czasu do czasu cos tam sie jeszcze poruszam
bo lekarz sportowy mnie o to cisnie :)

za musleupy szacun!!! nie ogarniam.. choc wiem ze kluczem do tego jest technika
a nie sila.

pP - Pon 15 Wrz, 2014

wydolność na crossficie przyjdzie sama i to bardzo szybko! :)
Anonymous - Pon 15 Wrz, 2014

+1
Wydolność to akurat najprostsza rzecz do zrobienia,duzo łatwiej zrobić z silnego wytrzymałego niz z wytrzymałego silnego.A muscle upy przy Twojej sile to pikuś,wystarczy ze ktoś ci pokaze jak i bedziesz napierdalał jednego za drugim.Mi to czasem wyjdzie,czasem nie,ale ciesze sie ze postępy sa.

Wczoraj zdecydowałem sie ze biegne w kwietniu Orlen maraton razem z koleżanką.Trzeba bedzie odpuścić crossa na rzecz biegania.Przeraża mnie perspektywa długich wybiegań ale trudno słowo sie rzekło trzeba zapierdalać.

Walle - Pon 15 Wrz, 2014

Vlodarsky napisał/a:
Dzisiaj strzeliłem półmaraton tarczyn. Niestety przeginałem z kawą ostatnio i zaczęła mnie ostro boleć pikawka... już na trzecim kilometrze dzisiejsze słońce wyjaśniło mi, że nie ma co napinać. A, że za dwa tygodnie maraton biegłem wolno (wyszło 1:37:59 brutto co starczyło na 9 miejsce w grupie wiekowej) - bałem się jakiejś głupiej kontuzji. Nawet raz się zatrzymałem. Teraz muszę zdrowo jeść i rzucam kawę.

Bartek dawno się nie widzieliśmy - jak Ty wsiadasz do rajdówki z takimi mięśniami ?


Rzuć kawę. Kawa i bieganie w ogóle się nie lubią.

Ja zmieniłem na Inkę :) :) :)

Aaaa..... No i moim zdaniem masz za dużo startów. Ani nie trenujesz, ani się nie regenerujesz.....

Jakarti - Pon 15 Wrz, 2014

vlodek ma male dziecko od paru tygodni
dla mnie to on jest robotem :D

kamil - Pon 15 Wrz, 2014

nic tak nie motywuje jak rodzina i dzieci. Zdecydowanie rozumiem robotykę Marka :)
Vlodarsky - Pon 15 Wrz, 2014

Od 4-5 codziennie na nogach :-) bez kawy ani rusz, ale wiem, że to błąd i teraz go naprawie. Problem w tym, że za mało miałem w tym roku rozbiegań. Tylko raz biegłem 30km. A tak to same połówki. Jak dotrwam do końca roku to w przyszłym roku będę lepszy :-)
Vlodarsky - Pon 15 Wrz, 2014

I żeby nie było każdą radę Walle biorę sobie do serca !


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group