Jakarti - Nie 24 Maj, 2015 to jest wszystko wina tego, ze go wtedy zostawiliscie na pastwę Łodzi i policji! bizon - Nie 24 Maj, 2015 bizon - Nie 24 Maj, 2015 Byłem dziś jako widz i support szwagierki na Garmin Iron Triathlon w Piasecznie. Pierwszy raz byłem na tego typu zawodach i muszę przyznać, że klimat jest świetny. W zasadzie przypomina to rodzinny piknik, przy czym część imprezuje i kibicuje a część się męczy .
Z wrażeń na minus to przestrzeganie regulaminu było raczej słabe, niewiele osób się przejmowało formułą non drafiting, a start pływania niektórzy przesunęli sobie o kilkadziesiąt metrów do przodu (poniżej poglądowe foty, to moment startu, zaznaczę że wszyscy powinni być po lewej stronie od umownej linii wyznaczanej przez boje )
Z wrażeń na plus to tempo czołówki, ja pierdolę, jak ci ludzie zapierdalają
Ogólnie bardzo przyjemnie, naprawdę polecam
I dziękuję, rabarbar za dobre słowo zefir - Nie 24 Maj, 2015 Bizu ,
Grunt to chcieć cos robic ze swoim życiem.
Ja przeleciałem rossman run (bieg piotrkowska) w tempie 10km - 50:59, super relaks, tempo żadne ale jeden zajebisty news nogi działaja i kręca jak trzeba. A pare lat temu jak dobrze pamietasz, po kontuzji kolana powinienem wg lekarze zaszyć się w domu i chuchać na wszystko.
Trzeba trenować z głową, dbać o siebie i robić co się lubi.siema - Śro 03 Cze, 2015 Ktoś z Was używa sportowych, dousznych słuchawek z bluetooth? Jakieś rekomendacje?zefir - Śro 03 Cze, 2015 Polecam słuchawki bezprzewodowe Jabry. Ale słuchawki Sony z mp3 douszne, jak nie bedzie Ci przeszkadzac pałąk, dodatkowo są wodoszczelne.siema - Śro 03 Cze, 2015 Wolę douszne. A coś w tym stylu ktoś używał?
Pierwszy oficjalny start w 1/4 Ironmana zaliczony Dystans to 950 m pływanie, 45 km rower, 10,55 km bieg.
Czas jak na mój debiut uważam, że bardzo satysfakcjonujący: 2h:49m:35s
Największym zaskoczeniem dnia była pogoda. Mimo prognoz, które jeszcze przedwczoraj zapowiadały 31 stopni, a wczoraj wieczorem 25, dziś kilkanaście minut po starcie rozpętało się (lodowe) piekło. Nagłe załamanie, 13 stopni, lejący deszcz i grad. Najlepszym obrazem tego ci się działo niech będzie to, że po wjeździe na T2 (zmiana z roweru na bieg) nie byłem w stanie odpiąć sobie kasku, na siłę ściągałem go z głowy, a w wiązaniu butów biegowych pokonałby mnie każdy 4-latek. Ale to nie tylko ja, wszyscy dookoła się tak zmagali. Z trasy rowerowej pokonanych zeszło kilkadziesiąt osób. Łapali seryjnie gumy i nie byli w stanie zmienić dętek. Ja miałem sine i kompletnie sztywne dłonie a jak zsiadłem z roweru to nawet nie byłem w stanie iść w jednym kierunku, dosłownie się trząsłem z zimna.
Pomijam wcześniejsze atrakcje w postaci dziesiątek kopniaków w wodzie, 2 razy mi strącili okulary, które raz musiałem wyławiać.
Ogólnie mam coraz większy respekt przed tym sportem, ale dzięki temu ukończenie też smakuje lepiej.
Teraz czas lizać rany, bo prawe kolano z każdą godziną coraz gorzej i już ledwo chodzę.
Ale jeszcze tam kurwa wrócę Anonymous - Pon 08 Cze, 2015
GRATULACJE !!!zefir - Pon 08 Cze, 2015 Zajebiście Bizu!!
Gratulacje!
Chcesz, mogę Ci troche solanki na regeneracje dać?bizon - Pon 08 Cze, 2015 Dzięki zefciu, ale jestem zaopatrzony, dziś pewnie się pomoczę. Wczoraj wciągnąłem pół pizzy, 2 browary i obudziłem się dziś rano Janusz - Pon 08 Cze, 2015 Widziałem na FB, szacun za coś takiego... bo miałbym problem z każdą konkurencją z osobna, mimo ze w miarę "ruchliwy" jestem Anonymous - Pon 08 Cze, 2015 Nie jesteś roj - Pon 08 Cze, 2015
bizon napisał/a:
Wczoraj wciągnąłem pół pizzy, 2 browary i obudziłem się dziś rano
klasycznie.. pewnie turasy dosypały Ci czegoś do pizzy jak tej parze
gratulacje wyniku Bizu, choć przede wszystkim startu i ukończenia!
jesteś bohaterem!