i to gleboka.
mam na posesji kilka wielkich drzew, ktore opieraja mi sie juz prawie o budynek.
jak sobie pomysle o formalnosciach i pieniadzach, ktore bym musial zalatwic, zeby sie ich pozbyc (bo sie boje, ze mi sie wypierdola na chate ktoregos dnia), to mi sei slabo robi.
i jeszcze nie daj boze sie okaze, ze stoja one na trasie przelotu jakichs kaczek, ktore moga akurat chciec zrobic na nim kupe na moje auto, zostanie mi zburzyc chate i posiac krzaki do kompletu.
ja pierdole kurwa.Jakarti - Czw 19 Lip, 2012 z wlasnego doswiadczenia..
faktycznie jest to poyebane jak czlowiek nie rozkmini wczesniej.. ale wystarczy pojsc do gminy, powieddziec, ze sadzi sie kilka innych, dba o zielen i takie tam a to wlasnie zagraza i najczesciej pozwolenie sie dostaje prawie od reki..
takze Bizą - przynajmniej sprobuj
jesli dobrze pamietam to kary za wyciecie sa naliczane za cm2 danego gatunku zatem jesli drzewo ma juz pare lat i przekracza jakas tam wysokosc to nie mozna go tknac..
za to mozna mu uwalic wszystkie galezie.. podlać czyms zlym (niestety mozna uszkodzic blizsze rosliny) i samo zdechnie a pozniej znowu do gminy - zdechlo, chce wyrwac..Mucha - Czw 19 Lip, 2012 zawsze sie moze drzewo samo wywrócić... wiesz jak jest was79 - Pią 20 Lip, 2012 Mogą też chuligani podpalić drzewo, znam taki przypadek Jacek - Pią 20 Lip, 2012
siema napisał/a:
Jacek napisał/a:
siema napisał/a:
Jacek napisał/a:
was79 napisał/a:
Bogaty zawsze ma szczęście!
tak chałupa jest warta coś koło dobrego lokum w kato.
m2 w lesie pewnie za 1zł
Jak na mój gust to tam jeszcze daleko do 1zł/m2 ale nie ma sensu już ciągnąć tego tematu.M - Pią 20 Lip, 2012 Warszawiacy to chamy tak czy siak! Mick - Pią 20 Lip, 2012 Jak byście byli zainteresowani to możemy się wybrać do RallyDrive Opała jakąś większą grupą i wtedy zrobić rywalizacje
Ponegocjuję z Opałem i zobaczymy za ile uda się dla nas to ogarnąć faldzip - Pią 20 Lip, 2012
Jakarti napisał/a:
faktycznie jest to poyebane jak czlowiek nie rozkmini wczesniej.. ale wystarczy pojsc do gminy, powieddziec, ze sadzi sie kilka innych, dba o zielen i takie tam a to wlasnie zagraza i najczesciej pozwolenie sie dostaje prawie od reki..
ta... u moich rodzicow dwie brozy rosna przy ogrodzeniu i tak wyrosly, ze korzenie zaczely od spodu przewracac murowane slupki, wiec moja mama napisala pismo do urzedu, ze chcialaby pozbyc sie tych drzew, czy to urzad wytnie, czy my na wlasna reke. Mniej wiecej po 1,5 roku przypominania sie co jakis udalo sie dostac w ogole jakakolwiek odpowiedz. Dokladniej, ze wyslano czlowieka, ktory obejrzal stan aktualny i jego zdaniem jest wszystko spoko (choc z daleka widac, ze murowane slupki w tym miejscu sa dalekie od pionu). Ostatecznie, bardzo dziwnym zbiegiem okolicznosci, jedna broza sama zdechla Anonymous - Pią 20 Lip, 2012 Jacek - Pią 20 Lip, 2012
M napisał/a:
Warszawiacy to chamy tak czy siak!
W Twoim stylu.Młody Papież - Pią 20 Lip, 2012
Bart napisał/a:
Miał ktoś sporo szczęścia - ślad po trąbie powietrznej gdzieś w Borach Tucholskich:
Obrazek
naprawde wielki szczesciarz!
Najpierw wszystko zarosło dżewami, a jego działkę ocaliło a potem jeszcze ta trąba!Stf - Pią 20 Lip, 2012