M - Pon 14 Lis, 2011 Bart mistrzem świata!no name - Pon 14 Lis, 2011 ale kolo się obraził, dalej nie odbiera M - Pon 14 Lis, 2011 Gaydek - Pon 14 Lis, 2011
no name napisał/a:
ale kolo się obraził, dalej nie odbiera
A z którego numeru dzwonisz? Zaraz odbiorę no name - Pon 14 Lis, 2011
Gaydek napisał/a:
A z którego numeru dzwonisz?
z tego sześciocyfrowego
M napisał/a:
:lol2:
Sie nie ma co śmiać bo podpadłem
mafii komisowej w wawie Janusz - Pon 14 Lis, 2011
kubas napisał/a:
Bart czasem mam wrażenie że znasz wszystkie tajniki życia fuck
+1, Bart to król życia mi - Pon 14 Lis, 2011 spokojnie dzieci, spokojnie, nie jarajcie się tak, w wieku Barta też będziecie to i owo o świecie wiedzieli.kubas - Pon 14 Lis, 2011
mi napisał/a:
spokojnie dzieci, spokojnie, nie jarajcie się tak, w wieku Barta też będziecie to i owo o świecie wiedzieli.
To i owo może tak, ale bart to, to i owo ma w małym palcu...Kryha - Pon 14 Lis, 2011
kubas napisał/a:
To i owo może tak, ale bart to, to i owo ma w małym palcu...
w wieku Barta też będziecie to i owo o świecie wiedzieli.
strach pomyśleć jaką wiedza będzie dysponował wtedy Martin.H.no name - Pon 14 Lis, 2011 Wysłałem maila z fascynacją aż tak szybkiego znalezienia kupca
na auto którego nie mają w ofercie, przyszła odpowiedź
Ale po co nam auto w ofercie? klient który współpracuje z nami od 16 lat jak zawsze mi wysyła link do ogłoszenia tak jak Pana z prośba o ściągniecie auta
Dodam że przez telefon ten ich klient współpracował z nimi 8 lat,
ale czas szybko leci i zrobiło się 16-cie , ciekawe ile są na rynku Anonymous - Pon 14 Lis, 2011
Miałem kiedyś taką z "klatkom i kłufką" na ulice Do dziś się zastanawiam jak mogłem tak nieodpowiedzialnie zmieniać biegi i że nic nie zgubiłem, ale zajarany lekturą szybkości bezpiecznej Zasady zmieniałem biegi bez ujmowania, a dopóki nie zamontowałem obrotomierza zmieniałem biegi jak w TypeRach powyżej 8k.no name - Pon 14 Lis, 2011
AleX_R53 napisał/a:
no name napisał/a:
ciekawe ile są na rynku
od 2004 roku wg KRS'u
O proszę
Dostałem jeszcze jednego maila że to stały klient,
że ma tak jak i ja najlepsze warunki, etc...
Na koniec przeczytałem że jeżeli mnie stać na ryzyko tak moje jak i kupującego
to już tylko moja sprawa
Oczywiście odpisałem:
Pisząc telefonicznie to usłyszałem 8 lat przez telefon przy mało miłej zresztą rozmowie,
która zamiast mnie zachęcić to odniosła odwrotny skutek.
Na pewno nie stać mnie na odstawianie auta do salonu z obietnicą sprzedaży
bo już mam kilka takich ofert, jeżeli państwa klient chce się zabezpieczyć to proszę bardzo,
mogę podjechać i pokazać samochód, nie jestem natomiast zainteresowany płatnym pośrednikiem.
Pewnie to będzie ostatnia rozmowa ale jak coś to zapraszam