dzisiaj odbylo sie spotkanie na szczycie z Mad Mike'iem w Zurichu.
Ogolnie lajtowo zniszczylismy wszystko i wszystkich, smielismy sie z astonow martinow "co za debel kupuje samochod ktory nie skreca, kazde evo wyjmuje go na kretym" itd.
Bylo bardzo milo! szymlorek - Śro 09 Kwi, 2008 motyla noga gdyby nie allegro to bym zginął, w sklepach nigdzie sprzęgła do mnie nie ma a w wypadku sprowadzenia koszt 820pln, na allegro kupiłem kompletny zestaw w sklepie valeo za 520zł i jutro mam je kurierem w domku
koniec przyśpieszania jak neoplan kubas - Śro 09 Kwi, 2008 ooo szymlorek dlugo sie z tym bawiles heheh od barborki To co teraz sprzedajesz punciaka ?szymlorek - Śro 09 Kwi, 2008 Od barborki było pół miliona innych pierdółek (nawet kluczyk się zepsuł motyla noga.. ) i sprzęgło musiało poczekać w kolejce. Czy sprzedam nie wiem, wystawie ogłoszenie ale raczej z zaporową ceną uwzględniającą worek kasy jaki wsadziłem w to auto żeby zaczęło jeździć, jak się nie sprzeda to może następnym krokiem będzie virus skoro sprzęgło nowe.. Anonymous - Pią 11 Kwi, 2008 Niewiem czy było ale to jest sztański projekt 510kg + od 198KM Honda H22A = http://www.foxer.pl/cs/features.php/Bart - Pią 11 Kwi, 2008 kurwa, ja pierdolę!
Widziałem dziś najdroższy film w życiu... raptem niecała minuta, a "bilet" kosztował 400zł.
W roli głównej doblo ze mną za kierownicą, akcja opiera się głównie na przekroczeniu szybkości (70/114) i wyprzedzaniu na ciągłej.
No i jeszcze dodatkowy bonusik w postaci 5 punktów.
ajwaj, wyżaliłem się strick - Pią 11 Kwi, 2008 Drogi film Gdzie taki mozna zobaczec?Bart - Sob 12 Kwi, 2008 Film widziałem w objazdowym kinie, vectra kąąbi z ciemnymi szybami
okolice MławyJanusz - Sob 12 Kwi, 2008 ja miałbym kiedyś podobnie.... (50/115). 500zł i 10pkt.... prawko pól roku miałem.... ale jakimś cudem spotkałem łaskawego policjanta... skonczyło sie na 100zł i 0pkt.... (gupi to ma zawsze szczęscie) nie masz cb?? jak dużo jeździsz to może czas pomyśleć ;>rasta - Sob 12 Kwi, 2008
bart napisał/a:
motyla noga, ja motyla noga!
Widziałem dziś najdroższy film w życiu... raptem niecała minuta, a "bilet" kosztował 400zł.
W roli głównej doblo ze mną za kierownicą, akcja opiera się głównie na przekroczeniu szybkości (70/114) i wyprzedzaniu na ciągłej.
No i jeszcze dodatkowy bonusik w postaci 5 punktów.
Taniocha, mi niedawno niebiescy panowie złożyli propozycę nie do odrzucenia - 12 pkt. i 1000 pln Na szczęscie do bankomatu było blisko i skończyło sie na 300 Jakarti - Sob 12 Kwi, 2008
rasta napisał/a:
Na szczęscie do bankomatu było blisko i skończyło sie na 300
mowisz powaznei czy zartujesz? to moze lepiej nie mow.