pewnie niewielu, dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że niektórym może być ciężko zrozumieć tą sytuację
Ja jestem i jest to generalnie kiepskie Anonymous - Pią 12 Paź, 2012
Jacek napisał/a:
hipokryci.org
lepiej strzelić roladę na torze za pieniądze rodziców niż w niedzielę na obiad?
Zależy z czym roladka... mięsna czy na słodko?Kamill - Pią 12 Paź, 2012
was79 napisał/a:
Yarko napisał/a:
EmerytRs2 napisał/a:
Właśnie ciekawe ilu z Was jest jedynakami?
pewnie niewielu, dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że niektórym może być ciężko zrozumieć tą sytuację
Ja jestem i jest to generalnie kiepskie
Ja jestem i nie narzekam.mi - Pią 12 Paź, 2012 ja pozwolę sobie takie haiku przytoczyć:
Jedynaki to siusiaki.was79 - Pią 12 Paź, 2012 No właśnie, dlatego podjęliśmy odpowiednie działania, żeby nasza młoda miała rodzeństwo mi - Pią 12 Paź, 2012 ja nie, ja lubię siusiaki.Anonymous - Pią 12 Paź, 2012 ja tam cały czas czyszcze u starych lodówe,dobre żarcie zawsze mająJakarti - Pią 12 Paź, 2012 ciekawe to wszystko... Nie jestem jedynakiem, wyprowadzilem sie z domu w wieku ok 24 lat chociaz wczesniej i tak przez 2-3lata spalem u dziewczyn albo Majka. jak tylko bylo mnie stac to wywalilem i kazdy powinien tak.zrobic. Oczywiscie na poczatku nie jeat sie krezusem ale rodzice tez zasluguja na zycie i to my im powinnismy pomagac - piona Yarko. wczesna wyprowadzka to motywacja do ogarniecia sie.. inaczej sie zarzadza budzetem jak ma sie wszystko u rodzicow a inaczej gdy kazda bulke trzeba kupic samemu. oprocz sytuacji kryzysowych jak choroba nie rozumiem jaka jest roznica pomiedzy jedynakiem a posiadaniem rodzenstwa w kwestii wyprowadzki Bart - Pią 12 Paź, 2012 Jak się ma rodzeństwo to latwiej np. meble nosić.Jacek - Pią 12 Paź, 2012 dokładnie.
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. czy coś...Jakarti - Pią 12 Paź, 2012 Mick - Pią 12 Paź, 2012 Jestem jedynakiem, od rodziców wyprowadziłem się chyba z 7-8 lat temu. Oczywiście nie jest tak, że rodzice jakoś daleko mieszkają, bo przeprowadzili się do Marek z Warszawskiej Woli, więc mógłbym bywać tam prawie codziennie, ale staram się tylko w weekendy
Z racji choroby również mojego taty, od roku częściej tam bywam, a na początku choroby byłem codziennie.
Mieszkanie samemu ma swoje plusy i minusy. Ale w pewnym momencie należy się usamodzielnić. Regułą nie jest tutaj wiek, każdy poczuje to w innym momencie swojego życia kamil - Pią 12 Paź, 2012 pochwalę się...ja także wyprowadziłem się od rodziców. Staram się im pomagfać. Mam nadzieje, ze są zadowoleni ze swojego syna, jedynaczka pieprzonego Jakarti - Pią 12 Paź, 2012 albo nigdy - model wloski
niezly kryzys maja te ch ujki...wczoraj idziemy sobie w jakims malym miasteczku, winnice na okolo i otwarty sklep z lokalnymi winami. zapraszaja nas, probujemy, gadka, okazuje sie ze 6 osob bezrobotnych i tak sobie wala winko od rana a ze humor dopisuje to otworzyli sklep o 13 typek ma zone, dziecko ale usmuech od ucha do ucha, winko polewa, jointy jara, pracy nie szuka bo za malo placa.
kryzys Cartoon - Pią 12 Paź, 2012 Wg mnie moment rozpoczęcia studiów jest idealny na "usamodzielnienie" się... Jak ktoś ma głowę na karku, to szybko doprowadzi do sytuacji, gdzie stać go na samodzielne utrzymanie...