Anonymous - Pią 12 Paź, 2012 Ja kilka razy wyprowadzałem i wracałem,nawet gdzies pod trzydziestke pomieszkiwałem u starych,powód był prosty-z racji pracy głownie na wyjazdach nie widziałem sensu wynajmowania mieszkania by mieszkac w nim przez 5-6 dni w miesiącuJakarti - Pią 12 Paź, 2012 i to jest jakis argument Yarko - Pią 12 Paź, 2012 każdy przypadek jest inny, ja chciałem zwrócić tylko uwagę na to, że paradoksalnie niektórzy wyprowadzając się z domu wcale nie są samodzielni i tym samym mocniej obciążają rodzicówJacek - Pią 12 Paź, 2012
Yarko napisał/a:
każdy przypadek jest inny,
tak
Yarko napisał/a:
ja chciałem zwrócić tylko uwagę na to, że paradoksalnie niektórzy wyprowadzając się z domu wcale nie są samodzielni i tym samym mocniej obciążają rodziców
ale to wtedy wina rodzicówJakarti - Pią 12 Paź, 2012 Jacek bez wazeliny (brzmi jak ksywa z odlotow) ale w pelni sie zgadzam. Osoba w wieku 20 paru lat, ktora nie umie poprowadzic domu lepiej lub gorzej to wina rodzicow..GeKo - Pią 12 Paź, 2012 W skrócie, wszystko zależy od Eli.
Eli się ma eli się nie ma.
Jak się kasa zgadza to można i mając 18 lat I to jest podstawowy argument.was79 - Pią 12 Paź, 2012
Jacek napisał/a:
Yarko napisał/a:
każdy przypadek jest inny,
tak
Yarko napisał/a:
ja chciałem zwrócić tylko uwagę na to, że paradoksalnie niektórzy wyprowadzając się z domu wcale nie są samodzielni i tym samym mocniej obciążają rodziców
ale to wtedy wina rodziców
A jak rodzice nawet tego nie odczuwają, że ich obciąża pociecha
(opowiadałem chyba Jackowi te historie)zefir - Pią 12 Paź, 2012
Cartoon napisał/a:
Wg mnie moment rozpoczęcia studiów jest idealny na "usamodzielnienie" się... Jak ktoś ma głowę na karku, to szybko doprowadzi do sytuacji, gdzie stać go na samodzielne utrzymanie...
ja tak właśnie miałem, że jak rodzice wyprowadzili sie po za Łódź, po dwóch latach dojazdów na uczelnie powiedziałem YeBaĆ AUTOBUSY, bo na benzyne bym nie wyrobił $$ dojezdzac codziennie, no to sobie zacząłem radosne życie studenciaka w pustym mieszkaniu, później wspólne mieszkanie z Bizonkiem
co za czasy bizon - Pią 12 Paź, 2012
zefir napisał/a:
co za czasy
no name - Pią 12 Paź, 2012
Yarko napisał/a:
nie sądzę by ktoś w wieku 18 lat był na to gotowy
Wszystko zależy jak jest wychowywany, jak chuchali na niego i to co potrafi gotować
to woda w czajniku elektrycznym i też czasami się przypala to pewnie że nie jest gotowy.
Ja tam się wyprowadziłem i sam opłacałem mieszkanie, jako że było blisko to na niedzielne obiadki wpadałem. W ciągu tygodnia pracowałem więc nie miałem czasu.
Gdybym miał jeszcze raz wybór to zrobiłbym to samo.
Jestem jedynakiem Yarko - Pią 12 Paź, 2012 .Marek23 - Pią 12 Paź, 2012 Yarko,nie stresuj się. Na necie każdy jest super ogarniety, od rodziców nie bierze żadnego hajsu,itd. A jak się w to zagłębisz to potem różnie bywa.no name - Pią 12 Paź, 2012 Nie mam matury, w wieku 18 lat normalnie pracowałem
na swojej pierwszej działalności gospodarczej.
Do momentu jak ostatnio spadłem na dno
to radziłem sobie sam doskonale.Marek23 - Pią 12 Paź, 2012 no name, nie twierdze,ze nie. Ale parę osób znam/kojarze na forum i jak tu każdy w przenośni od 18stki jest samo wystarczalny to chyba śnię.Walle - Pią 12 Paź, 2012 mnie dość długo pod kloszem trzymano, ale dziś już potrafię znaleźć pieczywo w spożywczym, wiem do czego służy żelazko i ogarniam zrobienie jajecznicy. Nigdy nie jest za późno!