Czy wiecie że wrak tutki która się rozbiła ostatnio na Domodiedowie po dwóch dniach stał już w hangarze i był badany przez speców od lotnictwa?
Bo to był pierwszy wypadek tego modelu M - Wto 29 Sty, 2013 zrob tak zeby nie bylo widac bez logowaniaJakarti - Wto 29 Sty, 2013 ZUS temat: http://forum.hothatch.org/viewtopic.php?t=9866dzik - Wto 29 Sty, 2013 Modne ostatnio jest narzekanie na wszystko co polskie. A ja wbrew temu napiszę same pozytywy o szpitalu w którym z wiadomego powodu spędzamy trochę czasu.
Więc na poród pojechaliśmy do Szpitala Bielańskiego, od samego początku wszyscy byli ultra uprzejmi. O tyle to ważne że pierwszy poród jest zawsze dla kobiety dużym przeżyciem i to jak jest potraktowana przez personel jest istotne. Położna była świetna, cały zespół który brał udział w końcówce porodu również.
Wczoraj odwiedzając żonę byłem świadkiem scen które mnie zaskoczyły, pielęgniarka usłyszała jak dzieciak w pokoju płacze, sama wpadła z pytaniem czy w czymś pomóc, pomogła matce płaczącego, później sama zapronowała że sprzeda kilka tricków dotyczących obsługi naszego i poczeka do karmienia czy wszystko robimy dobrze. Jak już wyszła i zeszła mi z twarzy mina zapytałem żonę jak dużo posmarowała za obsługę. Nic. Znajomi pytali czy planowaliśmy poród w prywatnej klinice za 12kPLN, nie wiem tylko co mogliby zrobić lepiej, catering z sheratona?Kamill - Wto 29 Sty, 2013 Dziku, po to, bo jak od strony żony jedna dziewczyna w bielańskim rodziła, to do dzisiaj po 1,5 roku ma jeszcze traumę.
Moja żona była tam obecna codziennie od momentu porodu, bo byli w szpitalu ponad tydzień. W ogóle 0 jakiej kol wiek opieki, zupełna olewka i jakieś odpowiedzi pół słówkami, później były jakieś sugestie co do $$, więc zgodnie z propozycją została "wynajęta" położna, po jej telefonie nagle wszystko okazało się że się da, przynieśli dziecko, bo nie widziała go od porodu ponad 3 dni. Teraz już dokładnie nie pamiętam, ale codziennie jakieś nowe historie Nikt się hiltona nie spodziewał, a laska nie jest księżniczką na ziarnku grochu.M - Wto 29 Sty, 2013 U nas było w porządku w bielańśkim, bez jakiejś wielkiej podniety ale bardzo poprawnie.
Pani doktor na obchodzie wypisała nas tylko za wczesnie i dziecko wrocilo na noworodki na dwa tygodnie. Nie ma sie czym podniecac, w koncu za cos sie placi.bizon - Wto 29 Sty, 2013 niestety ja matki polki w lodzi pochwalic nie moge. kompletna olewka, za wyjatkiem jednej pielegniarki, ktora byla tylko jednego wieczoru, reszta to banda gburow, ktorzy mieli np pretensje, kiedy zapytalem o cos. pretensje do zony, ze na drugi dzien po cesarce nie biega po korytarzu i te klimaty. a to po znajomosci bylo. boje sie, jak nie jest po znajomosci.siema - Wto 29 Sty, 2013 W Św. Zofii w Warszawie to co dziku opisał to też standard. Dwa razy testowałem ten szpital i mogę polecić każdemu, kto chce zaoszczędzić 12k na prywatnym porodzie
Coś co standardem gdzie indziej pewnie nie jest: Położna pyta nas w pewnym momencie:
- A może jakiejś muzyki by Państwo posłuchali?
Przyniosła radio, i przestawia po kolei stacje, zatrzymuje się na rozgłośni z muzyką klasyczną:
- Może to?
I tak cały poród przy dzwiękach fortepanu, skrzypiec i Bóg wie czego jeszcze żeśmy spędzili antoś - Śro 30 Sty, 2013 Brat mi się rodził niedawno w matce polce i było OK. Nie jest to hotel 5* ale nigdy tego po szpitalach nie oczekiwałem.
Trochę czasu spędziłem w służbie zdrowia, przy odpowiednim nastawieniu naprawdę nie jest tak źle. Jak ktoś przekracza próg szpitala w nastroju bojowym to do wszystkiego może się przypieprzyć.Mucha - Śro 30 Sty, 2013 http://15w08.blogspot.ie/
początki rewolucji czy zwykły wandalizm?Bart - Śro 30 Sty, 2013 debilizmbizon - Śro 30 Sty, 2013
antoś napisał/a:
Brat mi się rodził niedawno w matce polce i było OK. Nie jest to hotel 5* ale nigdy tego po szpitalach nie oczekiwałem.
Trochę czasu spędziłem w służbie zdrowia, przy odpowiednim nastawieniu naprawdę nie jest tak źle. Jak ktoś przekracza próg szpitala w nastroju bojowym to do wszystkiego może się przypieprzyć.
jesli:
- kompletna olewka ojca i brak informacji, gdzie ma isc, co robic, siedziec, czekac, stac, do ktorego pokoju zabrali zone i dziecko
- pretensje kazdego o cos, co po wiekszych ustaleniach okazalo sie, ze zostalo zniesione jakis czas wczesniej, tylko prawie nikt o tym nie wiedzial
- pretensje, ze przywiozlem zone i jakies rzeczy dla dzieciaka na umowiona godzine - na prosbe pielegniarki - a potem kilkadziesiat minut stania pod pokojem, w ktorym siedza pielegniarki, w tym ta co chciala, zebysmy przyjechali. zona byla niecale 2 doby po cieciu i byla juz bialo-zielona. na prosby, ze zle sie czuje a proszeni bylismy o przyjazd uslyszalem kilka razy przykre teksty.
i moglbym tak jeszcze pare przynajmniej punktow napisac.
tesc jest lekarzem w niemczech. w jego szpitalu kazda rodzina dostaje pielegniarke prowadzaca, ktora mowi co, gdzie, jak.
mnie nie trzeba glaskac po glowce, ale pierdolone minimum informacji lub chocby podstawa uprzejmosci by sie przydala, chocby dlatego, ze za kazdym razem bylem bardzo grzeczny i uprzejmy.mi - Śro 30 Sty, 2013
Mucha napisał/a:
http://15w08.blogspot.ie/
początki rewolucji czy zwykły wandalizm?
też kiedyś myślałem, że takie akcje to świetny pomysł i ogólnie spoko. Później skończyłem 12 lat.
Zgodnie z tymi informacjami, potwierdzonymi przez polskie władze, prokurator oskarżył 11 osób o zmowę na rzecz próby utworzenia kartelu (10 byłych i obecnych menadżerów dużych firm budowlanych i jeden dyrektor GDDKiA). Jeśli te oskarżenia się potwierdzą będą stanowić złamanie przepisów dyrektyw o przetargach publicznych w UE oraz będą świadczyć o potencjalnie poważnej słabości systemu zarządzania i kontroli