Zejdźmy na ziemię. Choć szczerze w sumie zazdroszczę.... Gość, który jeździ na koparce i równał mi działkę - ma się finansowo dużo lepiej ode mnie. Więc coś w tym jest.
Pamiętaj, że to nie zależy tylko od przychodu ale także od zobowiązań.Anonymous - Sob 23 Mar, 2013 A myslicie ze bycie dobrym spawaczem jest duzo łatwiejsze od bycia dobrym marketingowcem czy komputerowcem ??
Troszke mnie denerwuje wyczuwana u niektórych pogarda dla ludzi pracujących fizycznie (nie dotyczy to nikogo z forum ,zeby nie było )Bart - Sob 23 Mar, 2013 Połowa dobrych marketingowców i komputerowców jest się w stanie przekształcić w dobrych spawaczy, szansa że spawacz będzie dobrym komputerowce/marketingowcem jest w granicach 1%. Jestem z heczhoku, robiłem badania i wiem.roj - Sob 23 Mar, 2013 rabarbar, masz rację, ale też tą złą opinię (osób biorących kasę "za nic") dla pracujących fizycznie wyrabia im rzesza partaczy.
murarzy, mechaników, elektryków, blacharzy etc. etc.
tak jak wiele osób ma o lekarzach takie zdanie z założenia a przecież ani łatwo zostać ani praca łatwa (jak chcesz być dobry a nie wystawiać zwolnienia i przypisywać leki, za które dostajesz raz w roku wakacje w Polinezji Francuskiej )Anonymous - Sob 23 Mar, 2013 Bart-nie sądze,a napewno nie w takim stosunku,ale Ty wiesz lepiej ,jestes z haczihotu
Roj-zgoda,ale to partactwo dotyczy wszystkich zawodów,równie łatwo znalezc partacza mechanika jak komputerowcaanjas - Sob 23 Mar, 2013 Dla jednego łatwiej był dobrym spawaczem dla drugiego dobrym marketingowcem a dla trzeciego informatykiem. Ważne, żeby trafić w swoje predyspozycje. A nie wszyscy na "marketing i zarządzanie" a potem jest problem.
Lepiej być dobrym spawaczem niż słabym lekarzem.M - Sob 23 Mar, 2013 Albo lepiej być dobrym zoologiem niż słabym ginekologiem
pozatym zgoda, trzeba mieć serce do swojej roboty i nie jest ważne co to jest.Anonymous - Sob 23 Mar, 2013 Ta jest !!
Ja tam np.chciałem byc śmieciarzem i mi kurwa w zyciu nie wyszłoroj - Sob 23 Mar, 2013 dlatego jest takie zdanie o pracujących fizycznie.
ze wszystkich znajomych, którzy robili remonty/ robili wykończenie mieszkania może 1 ekipa na 10 zrobiła robotę bez fakapów. a kasa idzie gruba.
to potem się robią stereotypy kasy za nic.
rabarbar napisał/a:
Ja tam np.chciałem byc śmieciarzem i mi kurwa w zyciu nie wyszło
Bonczek - Nie 24 Mar, 2013
anjas napisał/a:
A nie wszyscy na "marketing i zarządzanie" a potem jest problem
Z tego co obserwuje po znajomych to jeżeli zadowalają człowieka zarobki 5-6k netto to jest to dla niego idealny kierunek, po którym idzie do jakiejś agencji marketingu internetowego i siedzi na ciepłej posadce
Znam też gościa po SGH, który pracuje w dziale kontrollingu w banku i zarabia 3-3,5 netto.
Czekam jak będzie wyglądać sytuacja obu tych osób za parę lat, w którą stronę się rozwiną, jaką kasę będą zarabiać.anjas - Nie 24 Mar, 2013
Bonczek napisał/a:
Z tego co obserwuje po znajomych to jeżeli zadowalają człowieka zarobki 5-6k netto to jest to dla niego idealny kierunek
Bonczku, ja nie twierdzę, że to zły kierunek, dobry i to nawet bardzo, ale jest pewna chłonność rynku i jest zdecydowanie mniejsza niż liczba absolwentów. A na rynek wciąż trafiają tysiące nowych "menedżerów".Anonymous - Nie 24 Mar, 2013 Wiekszy problem to stada ludzi idących nadal na historie,filozofie,politologie,kierunki związane ze sztuką itdM - Nie 24 Mar, 2013 Prawdziwy problem jest wtedy gdy ktos studia robi dla papieru . To sie tyczy nie tylko uczelni wyzszych ale wszystkich zawodow. Np uczelnie informatyczne niektore gdzie pod koniec 90% ludzi naprawde niema pojecia w tematach ktore studiowala. Kiedys na finalnym egz z baz danych puscilem kartke z odpowiedziami ktore dawaly 80% ale pomylilem sie wpisujac grupe do ktorej sa te odpowiedzi . Okazalo sie potem ze polowa ludzi oblala bo miala moje odpowiedzi wpisane. Nikt nie pokusil sie o weryfikacje tego.Jakarti - Nie 24 Mar, 2013 Maciek uyebal cala grupe...LOL
dostales w pape pozniej? KarQ - Nie 24 Mar, 2013