nie wiem. nie wnikam. mozliwe, że są drogie bo na zachodzie wszystkie jest drogie
chodzi mi o zasadę. o sposób, ze jednak się da.
ekrany moze wyprodukowac polska huta, z polskimi pracownikami. moze z niewielka pomoca panstwa. wszak to panstwo dokladna do odszkodowań i pomocy powodzianom.. polaki wyprodukują, ludzie mają pracę a interes sie kreci. pewnie to nie takie proste ale jakiś sposob to jest..
mozna tez sprowadzić z chin najtaniej jak sie da ale zakladam , ze jakby wszystkie gminy w PL zlozyzly zamowienie to cena tego bylaby smieszna ale to juz takie bez znaczenia dywagacje dzik - Czw 06 Cze, 2013 owszem że się da, ale wszędzie chodzi o koszt
nie wiemy kto zafundował ekran na tym zdjęciu, może jakiś developer stwierdził że wybudujemy osiedle na terenie zalewowym bo koszt takiego ekranu jest niższy niż lepszej ziemi
są powiaty których się kasa przelewa i może by mogły postawić, wtedy mieszkańcy powinni to kontrolować, ew zmienić rządzących. Ciekawostka, powia piaseczyński ma nadwyżkę budżetową w wysokości ok 5% rocznego budzętu. Przelewają na lokatę. Jakarti - Czw 06 Cze, 2013 to powtórzę - nie zainteresowało mnie to, że ktoś za to zapłacił w huk piniondzy tylko to, że można się uratować.
u nas miasteczko by popłynęlo po rozwaleniu góry worków z piaskiem usypywanej przez całe miasto i ochotników w ciągu dwóch ostatnich dni a tam typ sobie kosi trawkę..
i tak jak napisał Maciek, koszt takiej tragedii z pewnością byłby wyższy.dzik - Czw 06 Cze, 2013 Jaka, ale da się, wały też działają i są znane od lat, ale kosztują....Jakarti - Czw 06 Cze, 2013
dzik napisał/a:
wały też działają i są znane od lat, ale kosztują....
ale wały już są i czasem nie dają rady co jest normalne. takie "ściany" to chyba rozwiązanie ad hoc, ratujące miasto w krytycznych sytuacjach a nie coś co spełnia rolę przeciwpowodziową z definicji.M - Czw 06 Cze, 2013 Różnica jest taka ze u nas deliberuja czy wał, czy ekran, czy taki czy sraki a w końcu wszystko zalewa woda bo nikt nic nie zbudował - para poszła w gwizdek. A w takiej austri zbudowali sobie wal i nikt sie nie sra o to, po prostu maja bezpiecznie - facet sobie kosi trawe.kamil - Czw 06 Cze, 2013 inny stopień europejskościdzik - Czw 06 Cze, 2013 te ekrany sa o tyle dobre ze nie są na stałe, co rozsądniejsi montują elementy tego systemu z drzwiach i oknach a mury są dobrze izolowane, przyjdzie woda i po wszystkim trzeba będzie tylko odmalować z zewnątrz
można też oddzielić fragment miejscowości
ta technologia jest też stosowana w Polsce.
Co innego że jak ktoś spojrzy na taką fotke to pomyśli "u nich europa a u nas zalewa", ale w niemczech i czechach pełno miast jest pod wodą.M - Czw 06 Cze, 2013 Np w wenecji, to jest gorzej niz w polsce
kamil - Czw 06 Cze, 2013 no prawie... http://www.wenecja24.info/na-ratunek-wenecjiKenet - Czw 06 Cze, 2013 Już sam fakt, że ktoś te ekrany postawił w porę zasługuje na pochwałę. U nas nie byłoby to takie oczywiste nawet jakbyśmy takie ekrany mieli. Osobiście mnie nigdy powódź nie dotknęła, ale jak się widzi w TV, że ludziom pozalewano domy wodą upuszczoną ze zbiornika retencyjnego nie informując wcześniej o tym, że woda będzie upuszczana - no to sorry ja bym się wkoorwił.Jakarti - Czw 06 Cze, 2013
dzik napisał/a:
Co innego że jak ktoś spojrzy na taką fotke to pomyśli "u nich europa a u nas zalewa", ale w niemczech i czechach pełno miast jest pod wodą.
no spojrzałem i napisałem co pomyślałem. i co innego? Cassis - Czw 06 Cze, 2013 Marketing po góralsku http://www.gazetakrakowsk...z-kfs,id,t.htmlM - Czw 06 Cze, 2013 dzik - Czw 06 Cze, 2013
michool_vt napisał/a:
dzik napisał/a:
w kredce i olowku,
zlikwidowali czy słaba wersja tego co było?
wersja kebab bez miesa, czyli grube ciasto kebabowe, warzywa i sos kebabowy, oryginal jest zdecydowanie inny
czyli prowadza kebab i knysze jako efekt uboczny
w wawie tez speclaly typu zapiekanka czy bulka z pieczarkami wymieraja, szkoda
ale jeden adres na zapieksy nadal mam, smak prlu popijany prl'owska oranzada