Michał - Śro 04 Gru, 2013 Janusz - Śro 04 Gru, 2013 kurde, tez pare razy cos sprzedałem ale na takich niesłownych zetów to trafiłem tylko jak gej luki do focusa sprzedawałem iQ - Śro 04 Gru, 2013 Ja pierdole ale historia, do humoru sie nadaje
Ja ostatnio sprzedawalem felgi. Zadzwonil pierwszy klient, troche popytal i powiedzial ze za godzine bedzie. Wyslalem adres sms´em i rzeczywiscie sie pojawil. Obejrzal z grubsza wszystkie, zaplacil tyle co bylo w ogloszeniu, pomoglem mu je zniesc do auta i pojechal.
Zreszta ze wszystkim co tu sprzedawalem bylo podobnie.faldzip - Śro 04 Gru, 2013 Wie ktoś moze czy za granico (Czechy, Austria, Niemcy) czepiają się wożenia sprzetu zimowego (narty + snb) wewnątrz przy złożonych siedzeniach?was79 - Śro 04 Gru, 2013 Tak, w niektórych krajach jest to zakazane, sprawdź w pzmot, oni mają infoKamill - Śro 04 Gru, 2013 Przyjechal klient nr6 przed chwila dzwoni mowi ze jest juz na dole. Pytam czy nie dostal smsa i nie widzial ze do niego dzwonilem. Nie nic nie dostal . Huj nawet nie schodzilem.
Jak zyc ?Kenet - Śro 04 Gru, 2013 Wy...ol to na śmietnik, wyślij do wszystkich sms'a gdzie leży i ustaw się z Driftem
Typowi co kliknął możesz napisać, że się właśnie porwały jak pakowałeś.
Ja sprzedawałem graty z Astry i miałem podobne przejścia, aż sie pisać nie chce o wszystkich cymbałach Kamill - Śro 04 Gru, 2013 Mialem plan to wyjebac az nagle po miesiacu ciszy dzisiaj w ciagu godziny znalazlo sie 3 klientow. Jakis dzien wyplaty byl wczoraj ?arssss - Czw 05 Gru, 2013 barburki dostali Vlodarsky - Czw 05 Gru, 2013
arssss napisał/a:
barburki dostali
ale trafne określenie !!!!!Vlodarsky - Czw 05 Gru, 2013 Ja tam ze wszystkich skomplikowanych rozmów z klientami dobrze pamiętam jedną przez telefon :
Ja - Dzień dobry... bla bla w czym mogę pomóc
Klient - Dzień dobry czy można u Was naprawić (coś tam - nie pamiętam co)
Ja- Tak oczywiście. Można.
Klient - aa no to dziękuję do widzenia
No i się dowiedział i rozłączył ani nie pytał o cenę, ani o termin umówienia.
Tak sobie potrzebował zadzwonić zwyczajnie i pogadać Jakarti - Czw 05 Gru, 2013 ej..
to ja bylem - o cene dowiedziałem się na miejscu Kamill - Czw 05 Gru, 2013 Akt 3ci, ostatni ?
Przed chwilą przyjechał klient nr8 (ten co kupił na allegro) który okazał sie sprytnym klientem nr7. Czyli najpierw zadzwonił powiedział ze jest z Krakowa jak powiedziałem ze są nie na sprzedaż, to kliknął kup teraz, zadzwonił drugi raz i powiedział ze jest z gdańska
Przytuliłem kasę, fotele zabrane, ale jeszcze muszę mu przywieść dywan i boczki, ale chyba na tym skończymy opowieść bo jak nie odbierze dywanu za tydzień to go wyjebie do altanki śmietnikowej.
A i tak naprawdę był z Krakowa, ale jechał z Gdańska bo jest kierowcą busa. M - Czw 05 Gru, 2013 Przypomina mi się dlaczego jak sprzedawałem graty na civicklubie to zawsze olewałem zawracaczy dupy.Kamill - Czw 05 Gru, 2013
M napisał/a:
Przypomina mi się dlaczego jak sprzedawałem graty na civicklubie to zawsze olewałem zawracaczy dupy.
Zawracaczy tu nawet nie liczyłem, daje 200 i przyjeżdżam dzisiaj było grane kilka razy