Anonymous - Wto 28 Sty, 2014 michool_vt - Wto 28 Sty, 2014 nie ma miękkiej grywas79 - Wto 28 Sty, 2014 Kamill - Wto 28 Sty, 2014 Mistrz nad mistrze http://www.gp24.pl/apps/p...UPSKI/140129685
Dobra idąc za ciosem
was79 - Wto 28 Sty, 2014 Walle - Wto 28 Sty, 2014 miszcz
http://tablica.pl/oferta/...html#c13bdef92eMichał - Wto 28 Sty, 2014 dobrze ze zakrył rablice. Taka fela to smakowity kąsek dla złodziejaszków ...PiTT - Wto 28 Sty, 2014 a moze chodzi o to zeby sasiedzi jak zobacza ogloszenie nie pomysleli ze gosc kasiasty
zreszta podobaja mi sie te nakladki na blotniki w stylu audi allroad Święty - Wto 28 Sty, 2014 najlepsze jest to ze przez tą "woalkę" widać numery kamil - Wto 28 Sty, 2014 a ja napierdalam świdrem, ale w granicach przyzwoitości od pon do niedzieli włącznie. W Wilanowie nikt nie marudził i ja nie marudziłem jak inni napierdalali. Wszystkim jakoś się tak zgrywało, ze do 22 kończyli to co zaczeli. Teraz mieszkam na Stegnach , dużo starszych ludzi, zupełnie inny klimat, inni ludzie, inne problemy mieszkańców. Ogólnie bardzo fajnie. Ja coś tam napierdalałem wiertłem w weekend, ale nikt nic złego słowa nie powiedział. Jak się wprowadziłem i córka na wakacjach była to ostro z żoną dawaliśmy popalić w nocy i też nic. Dziecko małe drze jape i wiecie co ....nic U innych podobnie, dzieci napierdzielają, świdry latają....Po prostu to jest blok !
Wszystko kwestia ludzi i sąsiadów. Jak są normalni i wszystko odbywa w ramach rozsądku to jest oki.
Trzeba pamiętać - raz ty coś robisz, a innym razem ktoś inny coś dłubie. Jasne, ze wkurwia, ale wtedy warto sobie przypomnieć jak Twoje dziecko darło japę przez pół nocy, więc zagryźć zęby, że sąsiad raz na rok odpalił wiertło i śmiał coś robić do 21.59 PiTT - Wto 28 Sty, 2014 nie pierdol bo znam historie jak chciales wieczorem szafke przyczepic i sasiad przylecial
skuliles ogon i uciekles pod stol
a tak na powaznie... przeciez jasne jest ze nikt nie bedzie sie burzyl jak dziecko placze w nocy... nie bardzo wiem jak mozna takiej sytuacji zaradzic
ale jak ktos dorosly naduzywa cierpliwosci pozostalych mieszkancow to jest to sytuacja do wyjasnienia kamil - Wto 28 Sty, 2014 no przyleciał, przypomniał że 23 i poprosił żebym pomału kończył bo dziecko mu śpi i skończyłem. Po prostu nikt nie mieszkał obok i piętro niżej. Nie sądziłem, ze u niego 2 piętra niżej to słychaćPiTT - Wto 28 Sty, 2014 heheh a chuj mnie to obchodzi Rasputin - Śro 29 Sty, 2014 uwielbiam wasze konwersacje zabrakło mi jeszcze magicznego "ty kooorwo" GeKo - Śro 29 Sty, 2014
kamil napisał/a:
a ja napierdalam świdrem, ale w granicach przyzwoitości od pon do niedzieli włącznie. W Wilanowie nikt nie marudził i ja nie marudziłem jak inni napierdalali. Wszystkim jakoś się tak zgrywało, ze do 22 kończyli to co zaczeli. Teraz mieszkam na Stegnach , dużo starszych ludzi, zupełnie inny klimat, inni ludzie, inne problemy mieszkańców. Ogólnie bardzo fajnie. Ja coś tam napierdalałem wiertłem w weekend, ale nikt nic złego słowa nie powiedział. Jak się wprowadziłem i córka na wakacjach była to ostro z żoną dawaliśmy popalić w nocy i też nic. Dziecko małe drze jape i wiecie co ....nic U innych podobnie, dzieci napierdzielają, świdry latają....Po prostu to jest blok !
Wszystko kwestia ludzi i sąsiadów. Jak są normalni i wszystko odbywa w ramach rozsądku to jest oki.
Trzeba pamiętać - raz ty coś robisz, a innym razem ktoś inny coś dłubie. Jasne, ze wkurwia, ale wtedy warto sobie przypomnieć jak Twoje dziecko darło japę przez pół nocy, więc zagryźć zęby, że sąsiad raz na rok odpalił wiertło i śmiał coś robić do 21.59