To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
forum.hothatch.org
Witamy na forum Hothatch.Org

HydePark - O wszystkim i o niczym

CHRZANEK - Pią 22 Sie, 2008

Powiem Wam po moich wojazach po polsce ze nie ma reguły. Wszedzie sa ludzie serdeczni jak i ci którym przeszkadzają wszyscy inni.

Warszawa jako stolica dawno zatraciła swoją tozsamość - pojecie "rodowitego warszwiaka" powoli się rozwyma...
No bo kto nim jest?? Może Pan Stasiek Wielanek z kapela, albo "szpenie" ze stalowej co wieczorami sprzedają w bramie cegłe żeby na flaszkę stykneło :)

Cała reszta to jest MIX wszystkiego... Ja urodziłem się w szpitalu na żelaznej, ale moja mama pochodzi z kieleckiego więc "rdzenny" nie jestem :) :) :)

A moja babcia to mówi tak" zasrani warszawiacy, co po metryke 10 godzin pociagiem jada" :D :D :D

Vlodarsky - Pią 22 Sie, 2008

Ja bym to podsumował tak : Gdzie nie pojadę to wszędzie o Warszawiak - cwaniak itd... ludzie którzy mnie nie znają. A tak naprawdę 60-70% Warszawy to ludzie przyjezdni... co piątek widzę jak wszyscy jadą do domu na weekend. (Mieszkam przy trasie Gdańskiej) Olek Warszawa to tylko przykład... z każdym większym miastem tak jest wg mnie. I ja mam się wstydzić tego, że jest stąd czy nie ? Bo na Helu np ktoś mi próbował dach przepalić papierosem, na mazurach pod sklepem tylko czekali aż na nich spojrze, w Szczecinie ogólnie tak gangsterką czuć u młodych ludzi :) ale nie są jakoś źle nastawieni do przyjezdnych (w tym przypadku mnie jak tam pojechałem) ale nawet mam znajomych na mazurach (poprostu ich kocham) Lubię do nich jeździć i mi mówili, że czasem przyjeżdża z Warszawki bydło a czasem goście z Warszawy. (znajomi prowadzą hotelik taki wakacyjny) Wszędzie się ocenia... czy ktoś tu coś mówi "o jedzie ten ze wsi pod Olsztynkiem" albo "o jakiś baran ze wsi pod Karpaczem" ?? nie... ocenia się Wrocław, Poznań, Szczecin i innych z większych miast jak by to miało znaczenie... Może ktoś to mi wytłumaczyć sensownie ?? Ja jestem życzliwy dla wszystkich - nie mogą być inni życzliwi dla mnie ?
PiTT - Pią 22 Sie, 2008

Olek napisał/a:

zdazylo mi sie ze koles w pracy sie do mnie przy.leci sobie , koles byl z warszawy a moze z sulejowka , niewazne powiedzialem mu zeby sie odpie.rdolil i on sie obrazil czy cos , ale spokoj mialem.

a może z Brwinowa bo mamy tutaj takiego jednego cwaniaka :rotfl:

CHRZANEK - Pią 22 Sie, 2008

Vlodarsky napisał/a:
nie mogą być inni życzliwi dla mnie ?


Nie!! Bo jeździsz cabrio czyli jesteś "nahapany" i na pewno wyzyskujesz biednych :D :D :D

Anonymous - Pią 22 Sie, 2008

Vlodarsky napisał/a:
Ja jestem życzliwy dla wszystkich - nie mogą być inni życzliwi dla mnie ?

zyczliwy ?! ty chyba niejestes z warszawy :D :D no sa poje.by co zrobisz .

Vlodarsky - Pią 22 Sie, 2008

najbardziej nie lubię ludzi z :
- Garwolina
- Brwinowa
- Wilanowa i okolic
- Bydgoszczy
- Rybnika
- Rybnika (ich nie lubię szczególnie dlatego piszę dwa rady :) )
- Szczecina
- ze Śląska ogólnie wszystkich nie lubie :)

generalnie to nikogo nie lubię :rotfl: a już szczególnie z Ursynowa i Ursusa !!!!!!!!

anjas - Pią 22 Sie, 2008

PiTT napisał/a:
a może z Brwinowa bo mamy tutaj takiego jednego cwaniaka


bo mogę przyje.bać, mogę... :D

Vlodarsky - Pią 22 Sie, 2008

anjas zna Gieorgija z Ju Ken Dens tak że ostrożnie !!!!!!!
szymlorek - Pią 22 Sie, 2008

Bez obrazy chłopaki ale ta fobia na punkcie przyjezdnych to chyba przedewszystkim w Warszawie jest widoczna.
We Wrocławiu nie spotakałem się jeszcze z tym żeby ktoś jako obiekt drwin brał sobie fakt że pochodze z innego miasta moi znajomi też niegdy nie wspominali żeby ktoś wypomniał im że są "przyjezdni". A myśle że na chwile obecną mix odsetek rodowitych do przyjezdnych mieszkanców byłby porównywalny w obydwu miastach.

anjas - Pią 22 Sie, 2008

szymlorek napisał/a:
Bez obrazy chłopaki ale ta fobia na punkcie przyjezdnych to chyba przedewszystkim w Warszawie jest widoczna.
We Wrocławiu nie spotakałem się jeszcze z tym żeby ktoś jako obiekt drwin brał sobie fakt że pochodze z innego miasta moi znajomi też niegdy nie wspominali żeby ktoś wypomniał im że są "przyjezdni". A myśle że na chwile obecną mix odsetek rodowitych do przyjezdnych mieszkanców byłby porównywalny w obydwu miastach.


no tak, przyjezdni nigdy tego nie zrozumieją... ;)


:rotfl:

strick - Pią 22 Sie, 2008

A u mnei zawsze sie psioczy na warszawiakow i sosnowiczan i to sie nie zmieni.
Vlodarsky - Pią 22 Sie, 2008

strick napisał/a:
sosnowiczan


a kto to jest ? :)

strick - Pią 22 Sie, 2008

ludize z sosnowca, czyli zagłebie
Vlodarsky - Pią 22 Sie, 2008

strick napisał/a:
zagłebie


co to jest zagłębie ?

M - Pią 22 Sie, 2008

Ja do nikogo nic nie mam,
totalnie nie rozumiem o co chodzi na linii wawa-krakow, krakow-wawa.
Nie ogarniam tych akcji i nierozumiem tez czemu mnie ktos moze nielubic dlatego ze jestem z wawki.


Chcialbym mieszkac w malym miescie "gdzies indziej" i normalnie pracowac.

Rok temu bylem u przyjaciolki w gliwicach, calkiem mile dwa dni :D
Pojechalem drugiego dnia rano do wulkanizacji aby wywazyc kola bo cos trzepalo,
honda zajal sie chlopaczek w moim wieku.
Stoje stoje, a on sie grzebie, nie spieszy sie, robi wszystko powolii na luzie.
Pierwsza mysl (kur.wa co on robi,czemu sie tak grzebie, nie szanuje mojego czasu)
Po chwili doszlo do mnie ze to nie on sie grzebie tylko ja pedze wszedzie,
tak sie zyje w tym duzym brzydkim miescie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group