Sprzedam/Kupie/ZakupyGrupowe - [Szukam auto] Temat - koncert życzeń
Bonczek - Śro 15 Kwi, 2015 Czemu juz koniec dyskusji o tym co trzeba miec zeby kupić fajne auto? Kenet - Śro 15 Kwi, 2015 Bo trzeba mieć piniondze i tyle Gaydek - Śro 15 Kwi, 2015
Kamill napisał/a:
rabarbar napisał/a:
Nie kumam sedna tej dyskusji.Że kurwa co,jak ktos ma kase a nie potrafi jezdzic to nie powinien sobie kupować prosiaka?
Nie, chodzi o kwestie konsumpcjonizmu, chęci ciągłego posiadania czegoś modnego, chwalenie się tym, że ktoś coś sobie drogiego kupił, a nie tym że coś osiągnął, sam zrobił, czy kosztowało go to jakiś wysiłek.
Karwa, a jak kupił to znaczy, że ukradł? Coś osiągnął, sam zrobił, kosztowało go to jakiś wysiłek i w konsekwencji kupił sobie coś co mu się spodobało. Zapierdala więc niech kupuje co chce i robi z tym co chce.Anonymous - Śro 15 Kwi, 2015 a ja mysle ze fury od M3 w góre powinny być rozdawane z centralnego rozdzielnika według umiejętności i zasługKenet - Śro 15 Kwi, 2015 Dokładnie, każdemu kto wytrzyma 2 lata na Ułężu w Astrze GSi powinni dawać M3 w nagrodę.Marek23 - Śro 15 Kwi, 2015 Jak ktoś ma kasę to niech kupuje co chce. Gdyby auta sportowe miały być kupowane tylko przez ogarniaczy to chyba by się takich nie opłacało produkować.
Już bardziej bym się przyczepił tego,że jak ktoś ma super samochód to uważa,że na drodze jest królem,. A jeszcze do tego jak się okazę,że nad tym swoim statkiem kosmicznym nie panuje to potem takich ludzi rzeczywiście różnie się postrzega. Wkurza mnie koleś w jakimś złomie, który nie zjeżdża albo zamula na fajnej drodze. Ale jak to jest typ w jakimś fajnym drogim samochodzie to ten wkurw się poteguje i tym bardziej się chce króla nauczyć porządku. Życie
Prawda jest też taka,że prawdziwych emocji można szukać tylko w motorsporcie. Żadne La Ferrari nie da tyle frajdy na ulicy co jakiś budżetowy puchar wyścigowy czy jakaś 2 liga rajdowa. Ale to tak na marginesie.Anonymous - Śro 15 Kwi, 2015
Kenet napisał/a:
Dokładnie, każdemu kto wytrzyma 2 lata na Ułężu w Astrze GSi powinni dawać M3 w nagrodę.
Ty masz służbowa fabiede,m3 ci niepotrzebneKamill - Śro 15 Kwi, 2015 Eh nikt mnie nie rozumie. Idę ściągnąć kreche z iphona przez zwiniętą dwustuzłotówkę, może mi się porsche przyśni 106 - Śro 15 Kwi, 2015
gnija na potege (doly drzwi, pod lusterkami, dach kolo szyby, tylna klapa, progi)
moze rasty nie gnije... Kamill - Śro 15 Kwi, 2015 Polif tak mocno nie gnije. Widzialem więcej poliftów w przyzwoitym stanie, niż zgniłków.
Ale osobiście chyba wziął bym astrr 2 kombi. Mniejsze ryzyko bo prosty zawias i tanie graty. Nie rdzewieją.Miniac - Czw 16 Kwi, 2015
Kamill napisał/a:
Nie, chodzi o kwestie konsumpcjonizmu, chęci ciągłego posiadania czegoś modnego, chwalenie się tym, że ktoś coś sobie drogiego kupił, a nie tym że coś osiągnął, sam zrobił, czy kosztowało go to jakiś wysiłek.
Czy dobrze rozumiem, że jeśli sobie np. poflokuje maskę, albo poszpachluję zderzak we własnym starym złomie to jest "szacun", a jeśli znajdę chętnych i zrobię to w kilkuset autach, a zarobione pieniądze przeznaczę na porsche to już "nie ma się czym chwalić/małpa/iphone/inne gówno"? Jakarti - Czw 16 Kwi, 2015 Nie kuś KarQ - Czw 16 Kwi, 2015
Bonczek napisał/a:
Czemu juz koniec dyskusji o tym co trzeba miec zeby kupić fajne auto?
Kamill - Czw 16 Kwi, 2015 kamil - Czw 16 Kwi, 2015 a ja myslę, ze to kwestia osobowości i życiowych priorytetów. Jeden się dorabia i ma hajs - przeznacza na prestiż i kupuje modne, fajne zabawki typu porsche, etc. Inny z takim samym backup'em finansowym jeździ sobie jakimś normalnym samochodem, a resztę kasy lokuje w coś innego.