Wcale nie twierdzę, że nie jest winny. Każdy się wymądrza, a nawet nie wiemy co się tam dokładnie stało. Współczuję rodzinie tego taksówkarza, nigdy nie byłem w takiej sytuacji i mam nadzieję nie będę.
PiTT napisał/a:
czasami w złości mamy wziąć cokolwiek pod ręka i zayebać
PiTT napisał/a:
idę poruchać
Dobry wybór, upuść trochę agresji, potem pogadamy
ale uważaj bo zaraz zapukam do Twych drzwi saxorulez - Sob 09 Sty, 2010 hahaha... sprawdz mu pracę dyplomową jak bedą błędy to karaJanusz - Sob 09 Sty, 2010
martin.h napisał/a:
PiTT napisał/a:
idę poruchać
Dobry wybór, upuść trochę agresji, potem pogadamy
martin tez poszedł poruchac....
na inna stronę k-mart - Sob 09 Sty, 2010
PiTT napisał/a:
wozicie noże pod ręką w aucie?
w aucie nie, ale chodzac na spacery z psem w miejsca gdzie jest sporo "roznych" innych psow, noz zawsze podczepiony fachowo w razie gdy jakis inny zaatakowal by mojego.
A gdy w koncu zostanie mi jakies auto na dluzej, napewno podczepie sobie malego baseballa przy podsufitce.PiTT - Sob 09 Sty, 2010 ja nie noszę takich rzeczy
wyobraź sobię sytuację, spotykasz po drodze 2 lamusów, zaczepiają Cię, zaczyna się szarpanina, dostajesz po zębach, jesteś wqrwiony na maxa, łapiesz za nóż i zaczynasz się bronic, trafiasz w lamusa, on się wykrwawia i umiera, Ty idziesz siedzieć
nie fajna opcja, w innym wypadku skończyło by się tylko na obiciach
uważam że takie przedmioty jak noże, pistolety i inne przedmioty które w łatwy sposób mogą zabić, działają tylko na naszą niekorzyść
co innego zayebać z półobrotu, wyciągnąć baseballa i pociągnąć po plecach
mniejsza szansa że zabijeszmi - Sob 09 Sty, 2010 ja noszę scyzoryk z sobą. Zawsze, od zawsze. Przyznaję - raz chciałem go użyć w umiarkowanie szczytnym celu, na szczęście nie miałem sposobności.k-mart - Sob 09 Sty, 2010
PiTT napisał/a:
wyobraź sobię sytuację, spotykasz po drodze 2 lamusów, zaczepiają Cię, zaczyna się szarpanina, dostajesz po zębach, jesteś wqrwiony na maxa, łapiesz za nóż i zaczynasz się bronic, trafiasz w lamusa, on się wykrwawia i umiera, Ty idziesz siedzieć
dlatego nigdy nie biore takich rzeczy ze soba po %, na trzezwo cos takiego raczej mi sie nie zdarzy.
A przeciw psom noz jest najlepsza obrona.mi - Sob 09 Sty, 2010
k-mart napisał/a:
A przeciw psom noz jest najlepsza obrona.
nie jest. Najlepszą obroną przed psami jest pies.k-mart - Sob 09 Sty, 2010 tak, jak sie ma jakiegos wariata, a moj jest spokojny jak owieczka.mi - Sob 09 Sty, 2010 Nie chodzi o jakieś bydle obronne pożerające inne psy, chodzi o odwrócenie uwagi. Na tej zasadzie działa Tomaszek i w sumie zawsze daje radę, niezależnie od intencji, rozmiarów i stopnia niezrównoważenia atakującego psa.martin.h - Sob 09 Sty, 2010
saxorulez napisał/a:
hahaha... sprawdz mu pracę dyplomową jak bedą błędy to kara
strick - Sob 09 Sty, 2010 bart co sie Maliniakowi stało, ze az o nim na wp.pl pisza? KonradMK - Sob 09 Sty, 2010 kiedys jak bylem maly i pojebany chodzilem z nozem pod pacha. cale szczescie nigdy nikogo nim nie ugodzilem. w sytuacji stresowej latwo popelnic blad a wyciagniecie noza to sekundaBart - Sob 09 Sty, 2010
strick napisał/a:
bart co sie Maliniakowi stało, ze az o nim na wp.pl pisza?
pewnie znów jakieś mordobicie w tarnowskich górach PiTT - Nie 10 Sty, 2010 pamiętam jak w roku 1992 przyjechał mój wujek nówką sztuką Golfem mk2 GTI
byłem tak zajarany że prawie robiłem pod siebie a noc przed przejażdzką prawie nie spałem
to auto było dla mnie wtedy jak teraz dla niektórych lambo albo ferrari
niesamowicie wciskało w fotel
a najlepsze zawsze były gadki, że w zimie to on musi na 3 ruszać bo nie da się inaczej ogarnąć tej mocy
stare dobre czasy