A co do biernego palenia, to czy ono szkodzi czy nie to nikt tego nie wie. Pewne zasady kultury obowiązują i tego należy się trzymać. Mnie osobiście dym nie przeszkadza.
Idąc tą drogą powinniśmy tajkże zakazać palenia w piecach i jeżdżenia dieslami, bo przecież związki sadzy także są rakotwórcze.strick - Pon 08 Lut, 2010
martin.h napisał/a:
A co do biernego palenia, to czy ono szkodzi czy nie to nikt tego nie wie
Co ty pier do.lisz?
martin.h napisał/a:
Pewne zasady kultury obowiązują i tego należy się trzymać.
Pokaz mi, kto ich przestrzega, ktos kto nie jest twoim znajomym...
Czy ja cialge musze wdychac dym z papierosów? Dobrze, by było, gdyby zrobili strefy do palenia, tam gdzie nikomu by to nie przeszkadzało... A nie ze idziesz ulica i musisz wdychac, bo ktos sobie postanowil zapalic...Niemy - Pon 08 Lut, 2010
martin.h napisał/a:
A co do biernego palenia, to czy ono szkodzi czy nie to nikt tego nie wie
ogarnij się ziom pliiiis
martin.h napisał/a:
Pewne zasady kultury obowiązują i tego należy się trzymać
no właśnie i dlatego jak jem to nie chce żeby ktoś mi smrodził, tak samo nie chce śmierdzieć i wdychać dymu jeśli wybiorę się gdzieś na browarak-mart - Pon 08 Lut, 2010 Anonymous - Pon 08 Lut, 2010
martin.h napisał/a:
A co do biernego palenia, to czy ono szkodzi czy nie to nikt tego nie wie
a poza tym, jako byłego palacza, niesamowicie wkoorwia mnie kiedy ktoś przy mnie pali, generalnie nie jestem za jakimis odgórnymi zakazami ale w sumie ten akurat może komuś wyjść na zdrowiestrick - Pon 08 Lut, 2010
AndreXSi napisał/a:
a poza tym, jako byłego palacza, niesamowicie wkoorwia mnie kiedy ktoś przy mnie pali,
Mnie juz nie, chyba ze naprawde nie ma czym juz oddychac k-mart - Pon 08 Lut, 2010 ja jako palacz, mam odwrotne podejscie do sprawy:
jak komus nie pasuje ze pale, to niech zmieni miejsce Anonymous - Pon 08 Lut, 2010
martin.h - Pon 08 Lut, 2010 Panowie nie wiem gdzie Wy chodzicie, ja jakoś nigdy nie miałem problemu z paleniem przy jedzeniu. Prawda jest taka, że obecnie w większości, jak nie we wszystkich restauracjach nikt nie odważy się zapalić (przynajmniej w Chorzowie tak jest).
A wracając jeszcze raz do biernego palenia, to spójrzcie wokół siebie, większy syf wdychacie na ulicy (i wcale nie chodzi mi tutaj o dym z papierosów) niż w klubie.kosmita - Pon 08 Lut, 2010 A co do syfu z ulicy to czy on szkodzi czy nie to nikt tego nie wie.
Anonymous - Pon 08 Lut, 2010 ale po przyjściu z ulicy się nie yebie fajami jak po przyjściu z klubu...michool_vt - Pon 08 Lut, 2010 k-mart, sorry ale teraz modne jest palenie sprzęgła!! strick - Pon 08 Lut, 2010 To lepiej zostan w tym chorzowie, jak tam tak pieknie jest...k-mart - Pon 08 Lut, 2010
Wysłany: Dzisiaj 20:19
Panowie nie wiem gdzie Wy chodzicie, ja jakoś nigdy nie miałem problemu z paleniem przy jedzeniu. Prawda jest taka, że obecnie w większości, jak nie we wszystkich restauracjach nikt nie odważy się zapalić
ja mam problem z paleniem w knajpie, nawet jako palacz. bardzo dobrze ze prawie w calej europie wprowadzili zakaz.
ale na ulicy, dworcach itd (miejscach otwartych) nie interesuje mnie to, czy komus przeszkadza moja fajka czy nie Michał - Pon 08 Lut, 2010 wqarwia mnie ten zakaz.
jak chce palić to będe, a wy zgejowiali nie palący, możecie sobie zmienić miejsce jak wam przeszkadza
ja z klej martem siedzimy i jaramy szlugi, aż nam rak wp.ier.doli płuca