KarQ - Wto 13 Kwi, 2010 Sam się nad tym zastanawiałem, ale nie widzę innego wyjścia - choć jak się ma znajomości to można wszystko nawet bez oryginału.
Nie czytałem jeszcze listu, bo dostał go ojciec, ale nie ma uzasadnienia dopłaty co mnie jeszcze bardziej zadziwiło.
Może masz racje, narazie nic nie płacę, tylko napisałem list, że zamierzam się z tym wybrać do rzecznika obrony konsumenta.fydi - Wto 13 Kwi, 2010
zlomnik.pl napisał/a:
USA: Nie kupuj Lexusa, bo wpada w poślizg
Published by notlauf on Kwiecień 13, 2010
Amerykańskie stowarzyszenie konsumentów Consumer Reports testuje różne pojazdy i wydaje na ich temat swoją opinię. Ostatnio przetestowali Lexusa GX460 i oto wyszło im, że jeżeli grubo napadniemy nim na zakręt jadąc po asfalcie, to samochód może wpaść w poślizg. A zatem wydano opinię, że pojazdu tego nie należy kupować, ponieważ jest wysoki, a co za tym idzie, niebezpieczny. Manewr polega na napędzeniu samochodu do dużej prędkości, gwałtownym skręcie kierownicą i odpuszczeniu gazu. GENIALNE!
Tak się składa, że siostrzanym pojazdem GX-a, czyli europejskim Land Cruiserem J150 przejechałem kilkaset kilometrów w różnych warunkach i zaobserwowałem, że 1. prowadzi się świetnie jak na tak wysoki samochód, 2. musiałbym być totalnym szaleńcem, żeby pokonywać nim zakręt w taki sposób, jaki pokazano na filmie. Jeżeli ktoś jeździ terenówką tak, jak testuje Consumer Reports, to jak najbardziej zasługuje na grube dachowanie, ponieważ jest idiotą.
Jeśli ktoś miał jeszcze cień wątpliwości, czy cała akcja z Toyotą nie była wyreżyserowanym spektaklem politycznym, oto potwierdzenie: nie należy kupować terenówki, ponieważ nie prowadzi się jak auto sportowe. Samochód jest niebezpieczny, bo kiedy wykonasz nim manewr, do którego nie został zbudowany, i który w normalnym ruchu jest surowo zabroniony, to możesz wpaść w poślizg. Jestem ciekaw wyników takiego testu dla Chevroleta Express i Forda F250. Z tą samą prędkością.
Mam poważne podejrzenie, że następnym krokiem będzie np. test zderzeniowy Yarisa. Będzie zderzał się z hydrauliczną prasą przy prędkości 160 km/h, a w jego wyniku C.R. odradzi zakup tego pojazdu jako potencjalnie niebezpiecznego.
i tutaj film z testu http://blogs.consumerrepo...afety-risk.htmlAnonymous - Wto 13 Kwi, 2010 Ja też miałem jazdę z MTU . Podobna sytuacja - kupiłem samochód z OC w tym towarzystwie. Myśląc że zaoszczędzę wziąłem polisę na siebie . Pierwszy kłopot - na Śląsku nie ma oddziału MTU, chociaż firma należy do Hestii, w Hestii nie da się tego załatwić . Wysłałem więc wszystkie niezbędne dokumenty do Sopotu. Przyszło wezwanie do zapłaty - 700zł Po ciężkich bojach skończyło się na dopłacie chyba 40zł . W MTU pracują idioci.Bart - Wto 13 Kwi, 2010
fydi napisał/a:
(...)
ech, ameryka...TOXIC - Wto 13 Kwi, 2010
bart napisał/a:
fydi napisał/a:
(...)
ech, ameryka...
Normalne im trzeba powiedziec co kupic a czego nie zeby żyło im sie lepiej W Europie sami musimy podejmowac takie decyzje Misiek_lbn - Wto 13 Kwi, 2010 panowie, pytanie mam
dzwonił do mnie nowy właściciel peżo, mówi że samochód nie odpalił mu dziś i że jutro podstawia mi go pod dom i że ja mu oddaje pieniądze
ja nieco zdezorientowany o co chodzi, bo od razu zaczął w ten sposób mówię że pieniędzy nie mam bo zapłaciłem za uczelnie i że chcąc niechcąc nie oddam.
a on że jest jakaś rękojmia czy coś i że on oddaje mi samochód
chyba zauważył że nie mam pojęcia o czym mówi, bo powiedział ze zadzwoni jutro.
ocb
kupił auto tydzień temu, nagle coś popsuł i chce oddać kamil - Wto 13 Kwi, 2010 jeżeli w umowie kupna - sprzedaży był taki zapis : Kupujący oświadcza, że stan techniczny pojazdu jest mu znany to niestety, ale nowy właściciel może się bujać i dochodzić swojej racji przed sądem...PiTT - Wto 13 Kwi, 2010 a w umowie było zawarte zdanie, że kupujący zapoznał się ze stanem faktycznym pojazdu i nie będzie wnioskował roszczeń??
ogólnie każ mu spierdalać i to szybko, czy na giełdzie jakby kupił to też by wracał do sprzedawcy
chyba mu się coś popierdoliło jak ostatnio kupował stację dyskietek na giełdzie komputerowej
zapytaj go jaką masz pewność że nie zakatował auta od momentu sprzedaży??
jakiś lamus, zlej go najlepiejk-mart - Wto 13 Kwi, 2010 ja bym odpowiedzial:
spoko, wpadaj, chetnie przygarne.fydi - Wto 13 Kwi, 2010 Powiedz mu, że to P E U G E O T i to jest francuskie auto. Następnym razem trzeba napisać
Kupujący oświadcza, że pochodzenie marki pojazdu jest mu znana albo
Kupujący oświadcza, że z całą odpowiedzialnością kupuje francuskie auto
Dziękuję, dobranoc.Bonczek - Wto 13 Kwi, 2010 Jak ja kupowałem crx i civica to pisało, że nie skręca. Co prawda później chciałem oba oddać bo jednak skręciły, ale nie dało rady mi - Śro 14 Kwi, 2010
Misiek_lbn napisał/a:
że jest jakaś rękojmia czy coś
rękojmia to nie gwarancja, niech się buja.
p106rallye napisał/a:
Ja też miałem jazdę z MTU
...a ja mam 205 w mtu ubezpieczone, płacę rocznie 3XX zł za 1.9 pojemności, a problemów nie mam, bo samochód i tak stoi
ten samochod wyglada jak beczkowoz albo inny ssang yong.. szok w ogole ze to lexus..M - Śro 14 Kwi, 2010 Ale to jest skretyniały naród, jak można tak się skretynić.kamil - Śro 14 Kwi, 2010 na szczęście dostępny w USA