To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
 
forum.hothatch.org
Witamy na forum Hothatch.Org

HydePark - O wszystkim i o niczym

Jacek - Śro 14 Kwi, 2010

kamil napisał/a:
na szczęście dostępny w USA ;)

w polsce też pod nazwą Land Cruiser V8

leon - Śro 14 Kwi, 2010

w usa to wszystko jest mozliwe :

TOXIC - Śro 14 Kwi, 2010

Misiek_lbn napisał/a:

a on że jest jakaś rękojmia czy coś i że on oddaje mi samochód o_O


Wiem ze jest coś moze być na rzeczy, zapis w umowie ze kupujący zapoznał sie ze stanem technicznym to jedno. Ale była jakaś zmiana w przepisach. Musisz dokładnie zbadać temat, bo ostatnio ziomal miał podobna jazde po sprzedazy auta i musiał kupującemu tysiaka wypłacić zeby nie wycofał sie z tranzakcji. Nie wiem przez jaki okres czasu, nie wiem co i jak, ale na pewno nie mówił bym kolesiowi od razu zeby sie wal#$ tylko podpytał kogoś biegłego.

Dobra, sprawdzilem nie powinno być tak zle :)

Cytat z pierwszego lepszego forum prawnego
Cytat:

Według kodeksu cywilnego sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z
tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.
Jeśli nabywca, został na przykład poinformowany, że auto jest powypadkowe,
to z tego tytułu nie może rościć pretensji. Także wtedy, jeżeli wady
wynikają z normalnego zużycia samochodu. Nie można oczekiwać od samochodu,
który przejechał 150 tys. km, że w najbliższym czasie nic się w nim nie
popsuje. W praktyce oznacza to, że sprzedawca zwolniony jest od
odpowiedzialności za wady fizyczne samochodu powstałe w dalszej
eksploatacji, nie jest natomiast od niej zwolniony, jeżeli w momencie
sprzedaży jakieś wady podstępnie zataił. Takim zatajeniem mogą być przebite
numery i podrobione dokumenty (wady prawne), ale także podstępnie ukryte
mankamenty techniczne (wady fizyczne). Trzeba przy tym pamiętać, że to na
kupującym ciąży obowiązek udowodnienia sprzedającemu, iż wadę podstępnie zataił.

Jakarti - Śro 14 Kwi, 2010

fajna rzecz,
ciekawostka

ostatnio sie nad tym zastanawialem :)
i np to co wymyslilem to to, ze obracaja tez kasa Klienta (bilet kupujesz np 3 miechy przed wylotem)


Bad-i - Śro 14 Kwi, 2010

Kuba zamiast w farme bedzie teraz grał w easyjetville.com :D
Jakarti - Śro 14 Kwi, 2010

Bad-i napisał/a:
Kuba zamiast w farme bedzie teraz grał w easyjetville.com :D


Badi,
zamiast pytac sie mnie jak grac w farme bedziesz sie pytal jak grac w easyjetville.com :D :D

Franek - Śro 14 Kwi, 2010

Jakarti, generalnie jest taka polityka, że na dany samolot sprzedawanych jest więcej biletów z klasy ekonomicznej niż w rzeczywistości jest miejsc.
I to zarówno w tanich liniach jak i w rejsowych.
Zawsze ktoś sie spóźnia, i zawsze zostaja jakies miejsca wolne.

A jeśli juz zdarzy sie że wszyscy stawią się do odprawy, to wtedy dwie lub 3 osoby przerzucane są za free do klasy biznes (a w biznesie zawsze są wolne miejsca) i w ten sposób linie lotnicze zapełniaja max swoich miejsc.

Jakarti - Śro 14 Kwi, 2010

rozumiem,
ale to jak sam mowisz, robia jedni i drudzy z tym, ze w tanich liniach nie ma klasy biznes wiec tylko jedni. eM ja prawo?

M - Śro 14 Kwi, 2010

Cóż takiego ?
Franek - Śro 14 Kwi, 2010

Jakarti, right, rzeczywiście. Tylko właśnie się zastanawiam.... Bo rejsowe na bank stosują tą politykę. Ojciec kilkanaście lat latał co 2 tygodnie, mi też się zdarzyło że do biznes mnie przenosili)...
Nie wiem czy w tanich liniach nie zabronili takiej formy sprzedaży, bo pare lat temu słyszało się o sytuacjach, że ktoś siedział na fotelu dla obsługi lub nie został wpuszczony do samolotu z powodu braku miejsc.

Jakarti - Śro 14 Kwi, 2010

w kazdym razie to ciekawe ze ta sama podroz kosztuje kilka razy mniej niz w tradycyjnych liniach :)
M - Śro 14 Kwi, 2010

Do uk leciałem 3 razy, raz brtish'em a dwa razy easyjetem. Zadnej roznicy nie zauwazylem.
No w BA był catering - ale ze byla przebudowa to dawali soczek i kanapkę LOL

Jakarti - Śro 14 Kwi, 2010

eM napisał/a:
raz brtish'em a dwa razy easyjetem.


i tyle samo zaplaciles za bilet?
dzifne :D

ps to juz wiem na czym zarabiaja tanie linie :D na takich jak eM co przeplacaja :D

M - Śro 14 Kwi, 2010

za britisha zaplacilem nie pamietam ile - wtedy bylem mlody, wydawalem kase na lewo i prawo
za pierwszego EJ zaplacil szwagier, za drugiego jakies 400zl na osobe.
BA chyba 850zl zaplacilem za osobę - bo wtedy jeszcze do tej kur.wy leciałem do londynu.

PieQt - Śro 14 Kwi, 2010

Misiek_lbn zeskanuj mi swoją umowę i prześlij, to ci powiem czy gość wie o czym mówi, czy nie - to co jest pisane na forach prawniczych, mając na uwadze, że ci ludzie nigdy nie widzieli kwitów do sprawy, w której się wypowiadają - jest delikatnie mówiąc do dupy. To samo co z forami medycznymi - każdy internauta jest kurna specjalistą.

sprawa nie jest taka oczywista, prowadziłem sprawę o to samo (odstąpienie od umowy sprzedaży samochodu), proces trwał 3 lata, auto w tym czasie stało się złomem, niestety nie wiem jaki był finał tego procesu, ponieważ znajoma kończyła go na własną rękę - póki jej pisałem pisma, sad miał mega zagwozdkę co zrobić z tą sprawą. Znajoma była sprzedającą.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group