zefir - Sob 19 Lip, 2014 dzis z Bizonem machnelismy bardzo szybki Parkrun - 5km, mimo duchoty Bizu przybiegl 24:30 o ile sie nie myle, a ja urwalem zyciowke o prawie 2 min i zameldowalem sie na mecie 22:14 od dwoch miesiecy nie moglem 24 zlamac bizon - Sob 19 Lip, 2014 zefir zaczal za mna, tak dwa kroki, minelo 10 sekund, a tu ziuuuuu i tyle go widzialem
mega bieg zefciu
ja zameldowalem sie na 24:19, wiec też poprawiłem czas (o 1:07). jest dobrze jak na poltora miesiaca regularnego treningu po zlamaniu Vlodarsky - Sob 19 Lip, 2014 Super, że jest tak dużo różnych imprez gratulacje wyniku Panowie !Przem_106 - Sob 19 Lip, 2014 Przyłączam się do gratulacji!
22.14 - oznacza formę na złamanie 45min. na dychę, a to już jest szybkie bieganie!
24,19, to forma na złamanie 50min. na dychę, a więc już też jest to bieg dobrym tempem <5.00/km.
Trzymam kciuki Panowie wpisujcie swoje postępy regularnie.rasta - Nie 20 Lip, 2014 Jak wszyscy to wszyscy
W zeszłą niedzielę zaliczyłem kolejny maraton. Jechałem na totalnym kacu, piliśmy wódę do pierwszej rano. Maraton odbywał się w Ożarowie Mazowieckim - dotarłem tam na 15 min. przed startem. Po ogarnięciu formalności pozostało mi 5 min. do startu, nagle kret zaczął smyrać mnie po majtkach, ale już nie zdążyłem tematu ogarnąć i trzeba było jechać. Do zrobienia było 7 pętli po 6 km z lekkim haczykiem, łącznie 43 km. Pierwsza pętla to był masakra, ale z każdą kolejną czułem się coraz lepiej. Na szczęście na samym już początku podłapałem ekipę, która jechała pasującym mi tempem. Jadąc razem w tzw. "pociągu" pokonaliśmy cały dystans. Finalnie udało się poprawić życiówkę o ponad 6 min. i zameldowałem się na mecie z czasem 1:35,11s ze średnią przejazdu 27 km/h. Finisz był mordercy ostatnie 750 m wyścigu pokonałem ze średnią 31,5 km/h
kolejny cel to pojechanie maratonu poniżej 1 godz. 30 min. Łatwo nie będzie, ale jakieś cele trzeba mieć. W między czasie zrobiłem kolejny 1Kkm na rolkach Zajęło mi to 2 miesiące PiTT - Nie 20 Lip, 2014 a co z tym kretem? cofnal sie czy wypadl na kolejnym kółku?was79 - Nie 20 Lip, 2014 Poszedł na spacer
Predkosc Anonymous - Nie 20 Lip, 2014 a ja szarpłem dzisiaj 160kg w martwym ciągu,huj ze to nieduzo,ważne ze mnie to cieszyzefir - Pon 21 Lip, 2014 uu Rabi stać Cię na wiecej
tez tyle ostatnio wzialem w mini zawodach w boxie crossfitowym
pare osob polecalo ale mix crossfitu z planem biegowym to jakas masakra byla
Dobra predkosc Raściak, ja tak szybko boje sie na rowerze na kacu smigac Vlodarsky - Pon 21 Lip, 2014 Rasta gruba jazda ! gratuluję Anonymous - Pon 21 Lip, 2014
zefir napisał/a:
uu Rabi stać Cię na wiecej
tez tyle ostatnio wzialem w mini zawodach w boxie crossfitowym
pare osob polecalo ale mix crossfitu z planem biegowym to jakas masakra byla
Dobra predkosc Raściak, ja tak szybko boje sie na rowerze na kacu smigac
uuu na zawodach to bym szarpnoł ze 180 rywalizacja,adrenalina i kibice czynią cuda.cel to 200 w martwym i 150 w przysiadzie
U nas w boxie sa takie zajęcia dla biegaczy-crossfit endurance,Tereska chodziła i chwaliła ,ale mnie nie bawi napierdalanie biegow na zmiane z burpeesamiCartoon - Pon 21 Lip, 2014
rabarbar napisał/a:
200 w martwym i 150 w przysiadzie
Jak trenowałem trójbój to dobiłem do 160 i 120... a przy próbie na 130 w przysiadzie zmiażdżyłem sobie przestrzeń międzydyskową na tym skończyła się przygoda Anonymous - Pon 21 Lip, 2014 a to luz,ja kolana i kręgosłup mam juz dawno rozjebane więc moge dzwigać bez obaw Pirania - Pon 21 Lip, 2014 A my w sobotę pocisnęliśmy z Ochoty nad Zegrze, niby w sumie wyszło 40km, wiec nie jakiś porażający wynik ale przyznam, ze brak dobrych dróg, rozhuśtane chodniki, jechanie odcinkami po szosie, skwar i wyładowane plecaki (namiot, spiwory itp) spowodowało, że konkretnie się umordowaliśmy, niestety następny dzień przywitał nas ulewą i nie odpuszczał wiec droga powrotna już autem.
W tym sezonie pękło 1100km na rolkach i 620km na rowerzePiTT - Pon 21 Lip, 2014 gratki, dobrze atakujecie kilometry
ale zastanawiam się czy to bezpieczne jak jedziecie szosa bez pobocza?