auto: -
silnik:: 0.0
moc: 000km Pomógł: 38 razy Dołączył: 20 Gru 2005 Skąd: z polecenia
Wysłany: Pią 04 Wrz, 2009
to chyba pierwszy samochod z moich o ktorego nie dbalem.
Nawet transita 2.4D ktory byl w strasznym stanie szanowalem bardziej.
Ale pug nie chcial sie zepsuc.
Zrobilem rowne 10000km i zadnego wyrzutu nie moge mu zrobic, nigdy nie zawiodl.
Pare dni temu gdzies nim pojechalem, stal blisko miesiac. Odpalil na pierwszym kreceniu. Wszystko dziala.
auto: stara beta
silnik:: ...
moc: 280km Pomógł: 63 razy Dołączył: 29 Mar 2006 Skąd: olkusz
Wysłany: Sob 05 Wrz, 2009
k-mart napisał/a:
Zrobilem rowne 10000km i zadnego wyrzutu nie moge mu zrobic, nigdy nie zawiodl.
Pare dni temu gdzies nim pojechalem, stal blisko miesiac. Odpalil na pierwszym kreceniu. Wszystko dziala.
Silnik przytkany, chyba dolot lub jego brak daje sie we znaki. Ale jesli chodzi o prowadzenie to bajka. Dla mnie jesli chodzi o radosc z jazdy 106/saxo sa najlepsze. I zadne clio, focus,golf czy honda nie maja podejscia. Jak sie odkuje finansowo to kupuje takiego po taniosci do zabawy. A clio zostawiam na robienie czasow.
auto: -
silnik:: 0.0
moc: 000km Pomógł: 38 razy Dołączył: 20 Gru 2005 Skąd: z polecenia
Wysłany: Sob 19 Wrz, 2009
kurde, ja sie nie nadaje do upalania gdy jestem po 15-h robocie.
Na tych zajebistych spadkach z odkrecona 3-ka przy wjazdach do lasow lub miedzy skala a przepascia, gdzie dalszy przebieg zakretow nie byl jasny, mialem leki
Nastepnym razem na dwa samochody w razie gdy cos sie mialo stac, oraz opis.
Nie zdawalem sobie sprawy z tego ze to 106 moze jeszcze tak skrecac.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach