Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Poczta   Rejestracja   Zaloguj   Album


Poprzedni temat «» Następny temat
Odpowiedzialnosc mechanikow
Autor Wiadomość

dzik 
Zafurczał mi rano!
wolne renuary


auto: r5
silnik:: F7R,C1J
moc: 161,???km
Pomógł: 33 razy
Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: wawka

Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   Odpowiedzialnosc mechanikow

Witam

Tak chcialem podyskutowac co o tym sadzicie.
Jak daleko mechanik odpowiada za swoje czyny, za to co mial zrobic i nie zrobil a wzial kase oraz co zrobic z tym co sp***.
Powiem ze ostatnio mnie ten temat ciekawi gdyz jestem lekko wkurwiony jednym z mechanikow.
Narazie bez szczegolow, ale ogolnie to co mialo byc zrobione zostalo zrobione na 90%, kasa poszla nie mala za robocizne a sp** zostalo co innego. Naprawa tego co sie sp*** idzie bardzo powoli.
Jednym slowem, jesli mechanik cos sp** to powinien naprawic?
_________________
 
 
 

Vlodarsky 
bzuuummmmmmmmmmmm


auto: Pedżo 306 cab
silnik:: XU10J4
moc: 152km
Pomógł: 103 razy
Dołączył: 15 Gru 2005
Skąd: Warszawa/Łomianki

Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   

dzik jeśli chodzi o to co robimy w ASO to mamy za zadanie wykonać wszystko zgodnie z normami producenta tzn, że jeżeli producent nie przewiduje naprawy alternatora (a wszyscy wiemy, że można naprawiać alternator) to my go nie naprawiamy tylko wymieniamy (to tylko wyssany z palca przykład)
Druga sprawa co do zniszczeń. Tydzień temu nasz mechanik wymieniał w xsarze oświetlenie całej deski rozdzielczej. Klient gdzieś wynalazł ryske... mechanik pokrył koszty wymiany deski na nową (ASO zazwyczaj w takich sprawach z klientem nie dyskutuje) a przynajmniej u nas. Jeżeli ktoś coś nawali to naprawiamy to na swój koszt ( co oczywiście zdarza się raz na milion samochodów)
Nie wnikam jak to robią inni ale my ponosimy odpowiedzialność za samochód. Przed przyjęciem naprawy np samochód przechodzi oględziny lakieru i ogólnie karoserii żeby klient nie mógł zarzucić, że to my zrobiliśmy jakieś tam wgniecenie.

Są też magicy którzy sami sobie coś robią, żeby nas obarczyć kosztami (odrazu mówie - nie opłaca się to bo i tak to wyjdzie później...

Miałem klienta który gdzieś urwał mocowanie od lampy a samochód był u nas na przeglądzie miesiąc wcześniej :) no i co klient robi po miesiącu ? przyjeżdża i mówi urwaliście mi lampe :) a my wtedy pytamy : jak ? wymieniając olej ?


A co się Tobie przytrafiło ??
_________________
www.racing-oils.pl
www.millersoils-warszawa.pl
www.citroen-warszawa.net
www.facebook.pl/vlodarskyracing
 
 

k-mart 
bzuuummmmmmmmmmmm


auto: -
silnik:: 0.0
moc: 000km
Pomógł: 38 razy
Dołączył: 20 Gru 2005
Skąd: z polecenia

Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   

Pisalem juz w temacie PiTT'a (nawiazujac do uszkodzenia ktore wyniklo przy wymianie alternatora) ze najlepszy mechanik moze popelnic blad z prostej zasady: tam gdzie pracuja ludzie zawsze zdarzaja sie jakies bledy na ktorych sie uczymy.
Koszta za uszkodzenia ktore wynikly z jego niedokladnej naprawy musi (moim zdaniem) pokryc sam. Gdy n.p. sami dajemy graty uzywane ktore okazuja sie zle, uwazam ze koszta powinnismy pokryc sami.
Normalne ze kazdy ma rozne pojecie o technice samochodowej, wiec jednemu da sie wcisnac kit a innemu nie. W sytuacji gdy probuja nam wcisnac kit sa dwie mozliwosci: droga prawna lub za fraki mechaniolka :D
Przy naprawach wielu samochodow w koncu znalazlem paru "elitarnych mechaniolkow o nienajnizszym pojeciu moralnym". Oni wiedza ze poznam sie jesli cos jest nie tak i ze robota musi byc wykonana pedantycznie. Juz od dawna nie mialem problemu by wyklucac sie o to czyja to wina. Jesli cos bylo nie tak co odrkylem dopiero podczas uzytku, pokazalem a oni poprawili za wlasnym kosztem :)
I tak powinno byc!
 
 

Peter 
plotki... plotki...


auto: Type-R
silnik:: VTEC
moc: 200km
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: Warszawa

Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   

ja jestem zadowolony z uslug ASO w Lomiankach. POLECAM :)
 
 
 

pcs 
dodatkowe kategorie


auto: volvo 240 turbo
silnik:: B204gt
moc: 200km
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Gru 2005
Skąd: WW

Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   

z mojego doswiadczenia wiem ze .... mozna im skoczyc

albo idziesz do ASO i ewentualnie sie mozesz sadzic, ale i tak musisz wszystko wiedziec o swoim aucie wszystko i miec na to dokumentacje zdjeciowa. Kiedys zostawilem punto w ASO (Carsewis) na gwarancyjnej naprawie lakieru (dach):
- smiali sie ze slabo ktos polakierowal blotnik, a blotnik ten lakierowali oni sami przed sprzedaza nowego w salonie (pewnie im sie obil w transporcie) kilka lat wczesniej. Gdybym to ja go kupil nowego a potem dowiedzial sie ze byl lakierowany to bym ich powiesil za ... Ale kupowal go wtedy moj szef, ktory sie nie zorientowal ze mu wcisneli robitka jako nowke. A ja juz nic nie moglem zrobic.
- przejechali 300km moim samochodem, na moim paliwie, bez dowodu rejestracyjnego (nieopatrznie podalem przebieg "na oko" jak zdawalem samochod. Ale papiery przeciez byly ok i moglem im skoczyc.

Od tamtej pory nie lublilem ASO, i postanowilem do Saaba znalezc fachure. Znalazlem takiego, ktory robil 900. Oczywiscie bez faktur i wiele czesci planowo wstawial uzywek. Okazalo sie ze spieprzyl wszystko co robil (100% do ponownej wymiany w ciagu 2 miesiecy) dodatkowo naciagnal mnie na komputer za 650zl choc nie byl potrzebny jak sie pozniej okazalo, ukradl mi tez pare nowych czesci (podmienil na stare) i co mu mogles zrobic? Koles mogl powiedziec ze wogole nie widzial mojego auta.

Potem stwierdzilem ze nie bede robil w ASO ale bede bral faktury. Zawiozlem clio do tomsona. Wzialem fakture. Mieli dobre checi ale z wlasnej niewiedzy spieprzyli mi duzo rzeczy, ale nie na tyle zeby cos powaznie uszkodzic. I co im moglem zrobic?

Teraz mam doswiadczonego mechanika z wlasym warsztatem, czesci w wiekszosci dobieram sam, facet jest uczciwy i dobrze sie zna na samochodach ogolnie, a jak czegos nie wie to sprawdza zanim cos zrobi na pale. Ryzyko spieprzenia jest i ponosze je ja, ale tym razem swiadomie i place ekstra za pseudo zabezpieczenia (typu faktura). Serwisuje u niego juz 2 lata i nigdy sie nie zawiodlem.

Niestety w wiekszosci przypadkow jedyna forma odwetu jest roztrabienie na jakims forum kto cos ci spieprzyl. Przynajmniej sie lepiej poczujesz a warsztat straci kilku klientow a pozostali beda bardziej uwazni.
 
 

dzik 
Zafurczał mi rano!
wolne renuary


auto: r5
silnik:: F7R,C1J
moc: 161,???km
Pomógł: 33 razy
Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: wawka

Wysłany: Wto 05 Gru, 2006   

Tutaj to sprawa poza aso.

Poprostu wymienialem maglownice i kilka innych spraw.
Suma zrobila sie dosc spora, ok zaplacilem. Ale przy odbiorze zauwazylem ze mam blad esp i abs
"pozniej sie zrobi" dostalem odpowiedz.
esp srednio bolal, abs bardziej bo w clio to oznacza spadek efektywnosci hamowania przez brak ebd.
Na kompie wyszedl blad tylnich czujnikow abs, obu i tylko tylu. Dziwne bo nie bylo dotykane. OK, po wykasowaniu dziala. Esp nie dziala, jak sie okazalo jest walniety czujnik polozenia kierownicy ktory znajduje sie na kolumnie. Koszt nowego ponad 600PLN.
Nie mam zamiaru ponosic tego kosztu.
Przy okazji dziwnym trafem popsul sie czujnik wstecznego przy wymianie sprzegla.
Czujnik wstecznego moge sobie kupic/zmienic sam, ale 600PLN zaczyna bolec szczegolnie ze ostro zostalem skasowany za uslugi.

EDIT: inne tez ma sie podejscie jak ktos to robi po niskich cenach i uprzedza ze moze byc klopot, a inna sprawa jak sie placi sporo $$
_________________
 
 
 

Vlodarsky 
bzuuummmmmmmmmmmm


auto: Pedżo 306 cab
silnik:: XU10J4
moc: 152km
Pomógł: 103 razy
Dołączył: 15 Gru 2005
Skąd: Warszawa/Łomianki

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

Dziku masz racje - oni powinni Cię uprzedzić.
Jak my wymieniamy z tyłu łożyska w Xsarach na wahaczach to zawsze mówimy klientowi że zazwyczaj bywa tak, że czop wahacza jest skorodowany, a że producent nie przwiduje wymiany czopu to wymieniamy wahacz a co za tym idzie czujnik ABS którego zwyczajnie nie da się wyjąć w całości ze skorodowanego wahacza...
Dziku kłóć się... ja bym tak zrobił.

P.S.Nie moge Dziku powiedzieć, że nie masz racji bo razem wyjeżdżamy w góry :564:
_________________
www.racing-oils.pl
www.millersoils-warszawa.pl
www.citroen-warszawa.net
www.facebook.pl/vlodarskyracing
 
 

mcken
[Usunięty]

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   Re: Odpowiedzialnosc mechanikow

dzik napisał/a:
Witam

Tak chcialem podyskutowac co o tym sadzicie.
Jak daleko mechanik odpowiada za swoje czyny, za to co mial zrobic i nie zrobil a wzial kase oraz co zrobic z tym co sp***.
Powiem ze ostatnio mnie ten temat ciekawi gdyz jestem lekko motyla noga jednym z mechanikow.
Narazie bez szczegolow, ale ogolnie to co mialo byc zrobione zostalo zrobione na 90%, kasa poszla nie mala za robocizne a sp** zostalo co innego. Naprawa tego co sie sp*** idzie bardzo powoli.
Jednym slowem, jesli mechanik cos sp** to powinien naprawic?

jeżeli naprawa była w ASO i nie chca naprawić uderz do Importera, jak pracowałem w ASO FIata to jak ognia bali sie telefonu z Fiat Auto Poland, jest cos takiego jak zielona linia Fiata, dzwonisz i mówisz co było nie tak w serwisie, za chwile serwis odbiera telefon i jest ostro besztanyi potem ma zdac raport z załatwienia sprawy
 
 

ps 
first...


auto: Accord
silnik:: 2.0
moc: niewielkakm
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 06 Gru 2005
Skąd: GE/CH

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

cenna uwaga!


PS
Jakby co, bede dzwonil do Adamant Auto Poland ;)
 
 
 

pcs 
dodatkowe kategorie


auto: volvo 240 turbo
silnik:: B204gt
moc: 200km
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Gru 2005
Skąd: WW

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

Dziku, u Ciebie sprawa prostrza bo, jak piszesz, oni sie przyznali sami ze tego nie zrobili/ zepsuli jak odbierales fure, wiec ja bym sie klocil. U mnie fuckupy wychodzily po jakims czasie dopiero.
 
 

mcken
[Usunięty]

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

psvts napisał/a:
cenna uwaga!


PS
Jakby co, bede dzwonil do Adamant Auto Poland ;)

ASO Autoryzowana Stacja Obsługi powinna spełniac standardy narzucone przez tego który nadał autoryzację. I do tegokogos możesz walić na skargę. W przypadku Fiata działało. a podejrzewam ze firma o której piszesz to poprostu jakis tam warsztat
 
 

Jakarti 
bzuuummmmmmmmmmmm


auto: Clio Sport
silnik:: 2.0
moc: 201km
Pomógł: 53 razy
Dołączył: 10 Sty 2006
Skąd: Warszawa

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

mcken napisał/a:
jeżeli naprawa była w ASO i nie chca naprawić uderz do Importera, jak pracowałem w ASO FIata to jak ognia bali sie telefonu z Fiat Auto Poland, jest cos takiego jak zielona linia Fiata, dzwonisz i mówisz co było nie tak w serwisie, za chwile serwis odbiera telefon i jest ostro besztanyi potem ma zdac raport z załatwienia sprawy


super cenna uwaga mcken - nie wiedzialem - w ktorym aso robiles jesli wolno spytac? :)
_________________
Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.
 
 
 

Niemy 
Jeszcze 4 dni...


auto: Saxo VTS
silnik:: 1,6 16V
moc: 145km
Pomógł: 41 razy
Dołączył: 14 Sty 2006
Skąd: Gliwice

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

mcken napisał/a:
psvts napisał/a:
cenna uwaga!


PS
Jakby co, bede dzwonil do Adamant Auto Poland ;)

firma o której piszesz to poprostu jakis tam warsztat


uwazaj bo zaraz dostaniesz bure od chlopakow,to jest slynny ADAMANT a nie jakis tam ;)
 
 
 

mcken
[Usunięty]

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

Jakarti napisał/a:
mcken napisał/a:
jeżeli naprawa była w ASO i nie chca naprawić uderz do Importera, jak pracowałem w ASO FIata to jak ognia bali sie telefonu z Fiat Auto Poland, jest cos takiego jak zielona linia Fiata, dzwonisz i mówisz co było nie tak w serwisie, za chwile serwis odbiera telefon i jest ostro besztanyi potem ma zdac raport z załatwienia sprawy


super cenna uwaga mcken - nie wiedzialem - w ktorym aso robiles jesli wolno spytac? :)

w Avanti w Piasecznie, w salonie pracowałem i widziałem jaki jest pożar w burdelu jak Z fiata dzwonia
 
 

dzik 
Zafurczał mi rano!
wolne renuary


auto: r5
silnik:: F7R,C1J
moc: 161,???km
Pomógł: 33 razy
Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: wawka

Wysłany: Śro 06 Gru, 2006   

Troche wyjasnien.

W mojej sprawie wszystko narazie w toku, i od zakonczenia zalezy jakie bede mial zdanie o tym wszystkim.
Prawda jest taka ze kazdemu sie moze przytrafic ze cos sp**, wszystko zalezy jednak od tego jak podejdzie do odpowiedzialnosci za to.

Moj temat ma na celu jedynie zapytanie o zdanie innych co sadza o takiej sytuacji, daleko mi do krzykacza co robi dym z glupoty, ale jednak jesli mam poplynac na 600PLN to sie juz zastanawiam.

Moim zdaniem w zawodzie mechanika jest to poprotsu wkalkulowane ryzyko, ktos sie podejmuje zrobienia czegos i albo
- wykona, bierze kase
- nie wykona, nie bierze kasy
- wykona ale cos innego sp**, pokrywa szkody

W tym wypadku koszt naprawy jest nizszy sporo od kasy jaka zostawilem za robocizne wiec nie oznacza to ze mechanik bedzie w plecy, jednak takie sytuacje tez zdarzyc sie moge.

Jesli sprawa bedzie zalatwiona pozytywnie to bede oczywiscie mechanika polecal, bo kazdemu sie trafic moze.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Design by: DesignerCase.net fitting by szpak
Strona wygenerowana w 0.09 sekundy. Zapytań do SQL: 13