auto: yaris TS
silnik:: 1NZ-FE
moc: nykm Pomógł: 36 razy Dołączył: 16 Maj 2010 Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 04 Lis, 2016
PiTT napisał/a:
ale wlasnie usłyszałem że jest zniżka przy autach pow. 25 lat i nie chodzi o zabytki
nawet takie o silnikach pow. 5l pod warunkiem ze 25 lat minęło nie kosztuje więcej ubezp. niż 400zł za rok
chyba czas odwiedzić klasykę gatunku
auto: eM
silnik:: jest
moc: ... mam tę moc!km Pomógł: 2 razy Dołączył: 14 Wrz 2011 Skąd: Wrocław / Warszawa
Wysłany: Pią 04 Lis, 2016
ciekawe jak sie ma ta akcyza do elektryków
z jednej strony fajnie ze znieśli obliczenie % akcyzy, która rosła lawinowo po przekroczeniu magicznej bariery 2.000 cm3 silnika (jakby cokolwiek istotnego od tego zalezalo), z drugiej strony rzeczywiscie na rynku aut uzywanych to bedzie masakra
we wrocku i kilku innych miastach hybrydy parkuja za darmo w strefach parkomatow
to jest mega fajne bo jesli abo na parking kosztuje 500zl to mozna sobie kupic aurisa albo yarisa w hybrydzie i dorzucic te 500 do raty leasingu
w pzu jest chyba próg do 1400cm pojemnosci gdzie sa nizsze stawki
nie ma rozgraniczenia na hybryde i zwykly silnik
kurde, w sumie taka fura klasyczna z 91r to nie jest tak stare auto jeszcze
nie jest to zly pomysl kurde...
w140 i ogień!
zrobiłem szybką kalkulację fury z wypożyczalni
przyladowo vw cc 2.0tsi, auto 2 letnie
miesiecznie kolo 3k brutto wychodzi - po odjeciu vatu i dochodowego, kosztuje to nas 1975zl
porownujac z nowym autem w leasingu nawet przy tych wariantach ze po 3 latach oddajemy kluczyki
na wstepie 10% wartosci fury, weźmy np. auto za 130tys brutto
wpłata 10% = 13tyś
rata nawet przy tym zajebistym wariancie ze masz 1300zl netto przez 3 lata -> 1600 brutto i odliczasz połowę vatu
na koniec oddajesz auto do salonu
czyli:
1373zł - 19% = 1112zł.
do tego 13k wpłaty własnej też walnijmy na 3 lata to jest 361zł.
ubezp 2.9% w pierwszym roku = 3770netto
w kolejnym przy optymistycznym wariancie 5%, ale uwzgledniając spadek wartości niech to będzie 4 i 3.5k rocznie = 11 000k po 3 latach / na 3 = 3760 rocznie
podsumujmy
rata 1112zł realnie po wszystkich odliczeniach
podział wpłaty własnej 361zł
ubezp. miesięcznie 313zł
suma: 1786zl. miesięcznie + koszt opon, serwisów, napraw itd.
przykładowy vw cc kosztuje nas jakies 1900zł miesięcznie... i mamy wyjebane na wszystko
nikt nie zmusza do jazdy tym jednym autem cały czas, można jeździć o połowę tańszym yarisem albo aygo albo na wakacje wziac sobie superba w kombi lub c4 grand picasso
jesli sie gdzies pomylilem to prosba o poprawienie, ale tak na dobrą sprawę to zaciera się granica opłacalności posiadania "własnego" auta (o ile można mówić że leasing to posiadanie własnego auta )
podane kwoty opieram wyłącznie na wstępnych kalkulacjach, które nie są idealne, ale tak to mniej więcej wygląda jak na szybko policzyłem
W Rajchu za auta których już nikt nie chce na największej platformie handlarskiej płaci się 60 ojro.
Fura będzie wymagała wkładu w postaci kilku arkuszów blachy celem uzupełnienia ubytków i szwagra lakiernika. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że wizualnie można doprowadzić do niezłgo stanu po handlarsku za 1,5 k furę.
No więc w sumie nawet z dużą akcyzą da się ogarnąć jakiegoś parcha za 5 - 7 k.
Czyli realnie jak teraz jakaś mazda 626 która nadal jest łakomym kąskiem dla Januszy wychodzi 5 k, to finalnie wyjdzie 7 - ale to jeszcze nie jest tragedia, bo raptem 4 x 500+.
GOrzej z fajnymi furami do latania.
Kolega miał dwa Lexy LS 400.
Jeśli wyjściowo na handel były za 30 k, to teraz takie auto kosztowało by 48k.
A to już potrzeba konesera...
Ja myślę, że firmy nadal będą brać leasingi. Leśne dziadki przerzucą się w 100 procentach na skody citigo i toyoty aygo. Cała reszta będzie jeździć aż odpadną koła (co już teraz robi wiele osób) lub będą sortować allegro po najtańszych i mówić na biesiadach rodzinnych, że współczesne auta są coraz gorsze.
Ogólnie jest fchuj suabo, bo jak wejdzie ten podatek, to połowa handlarzy może zwijać biznes. A to nie tylko handlarze, ale i lakiernicy, myjnie, tapicerowie, goście od malowania felg, itp....
auto: Clio II ph3
silnik:: F4R
moc: 0_km Pomógł: 21 razy Dołączył: 09 Maj 2009 Skąd: PWZ
Wysłany: Sob 05 Lis, 2016
Może teraz jest najlepszy czas, by wbrew zdrowemu rozsądkowi kupić sobie takie W140 S500?
Na razie powinniśmy się cieszyć, bo wartość naszych parchów skoczy- w przypadku mojego np. Clio z 2004r. o ponad 2tyś
A czy w dłuższej perspektywie to będzie taki dramat? Nie wiem.
Nowa stawka do 2l za 6 letnie auto to 1378 zł. Przy aktualnej stawce 3,1% tyle wynosi akcyza dla auta za 45k zł. Jak bym miał kupować coś do sporadycznego upalania i na co dzień, to nie jest żaden wygórowany budżet (tyle kosztuje np. Megane RS z 2010r.).
Jeśli chodzi o upalanie parchów, to po co w ogóle je 'sprowadzać'? Jak będzie to 318IS z klatką, to i tak wygodniej wozić go na lawecie.
P.S. Jak wprowadzą ten nowy podatek jednolity, to będzie dopiero zło!
auto: Reno Sport
silnik:: 1.6
moc: 133km Pomógł: 15 razy Dołączył: 17 Cze 2009 Skąd: przyjezdny
Wysłany: Sob 05 Lis, 2016
Franek napisał/a:
Ogólnie jest fchuj suabo, bo jak wejdzie ten podatek, to połowa handlarzy może zwijać biznes. A to nie tylko handlarze, ale i lakiernicy, myjnie, tapicerowie, goście od malowania felg, itp....
Byłyby też pozytywne aspekty tego zjawiska - może zniknie sporo krętaczy z rynku. Ciekawe ilu z tych gości od picowania fur płaci jakieś podatki
Cytat:
To akurat efekt podatku bankowego...
Chyba nie tylko. Podobno to kwestia zbyt niskich stawek w stosunku do kosztów likwidacji szkód. To zresztą chyba jest całkiem prawdziwe, wystarczy, że ktoś likwidował jakąś stłuczkę z oc/ac to wie jak gruby hajs to kosztuje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach